![]()
Żeby bądź co bądź panienka, z bądź co bądź porządnego domu, do domu wracała ( z pracy!) po godzinie dwudziestej drugiej ?????
Koniec świata, pani Popiołkowa……
![]()
Żeby bądź co bądź panienka, z bądź co bądź porządnego domu, do domu wracała ( z pracy!) po godzinie dwudziestej drugiej ?????
Koniec świata, pani Popiołkowa……
Kolega opowiada koledze:
– byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on mi dał, nie wiem czemu, środek na przeczyszczenie.
– zażyłeś ten środek?
– zażyłem
– i co kaszelsz?
– nie mam odwagi…….
![]()
Po ogoleniu klienta fryzjer mówi
– gotowe, należy się osiem złotych
– jak to, przed goleniem mówił pan, że będzie kosztowało pięć złotych
– tak mówiłem, ale muszę panu dopisać za opatrunki,które panu założyłem na rany
![]()
47 D D M W D B – Z

przymusowa , acz niezamierzona ta wczorajsza podróż była…….
A wszystko dlatego, że autobus lini 144 nie przyjechał na czas, musiałam wsiąść w autbus linii 114 i…rozpoczęłam wieczorne zwiedzanie rozkopanego Krakowa.
Autobus dłuższy czas nie jechał swoja stara trasą, główna arteria czyli ul 29 Listopada, całkowicie rozkopana,wiadukt w jej przedłużeniu wyłączony z używania, więc błądzil ten autobus po jakichśtam zakamarkach, aż nawet zaczęłam się bać, czy aby napewno na dalszy ciąg starej trasy powróci :-).
POWRÓCIŁ !!!!!!
Ale za to jak już wszystko zakopią spowrotem, nasz Kraków zyska na komunikacyjnej urodzie.
Tak więc wieczorna, powrotna droga od rybek, zamiast godziny ,zajęła mi całe pol godziny więcej (dobrze, że chociaż miejsca siedzące w autobusie były), niby za bardzo się nie spieszyłam , ale na szczęście uciekłam przed niesamowitą ulewą, oberwaniem chmury, które to zjawisko nastąpiło nieomalże po przekroczeniu przezemnie progu mieszkania.
Strach pomyśleć mawet, coby było, gdyby mnie ta ulewa dorwała, nawet olbrzymi parasol pewnie by nie pomógł.
A tak sobie jadąc tym autobusem do domu pomyślałam : miała być burza, a jej nie ma i…wywołałam wilka z lasu, nie tylko ulewa straszyła ale kilka piorunów z nieba też poleciało…….
Dzisiaj powtórka z rozrywki, znów jest chmurnawo za oknem, ale podobno znów ma być i słonko i parno i możliwe burze…..
Teraz już wierzę w prognozę pogody, wieszczoną przez program „Kawa czy herbata” w TVP1, szczególnie, że dzisiaj głosi ją mój ulubieniec, pan Jarosław Kret, a on sie nie myli!!
A jednak pan K. ma rację, że najbezpieczniejsze rozmowy są o pogodzie, haha, przynajmniej żadnych podtekstów w tym znależć nie można………
No to się zbieram. Cześć. Może dzisiaj mniej przygód mnie spotka?????
Chociaż takie właśnie przygody są jak sół do zupy, urozmaicają ( pracowite) życie…..