kupiłam….

 

          40 D  D  M  W  D  B  – Z

 

         

Wczoraj wreszcie pojechałam na Główna Pocztę odebrać tą przesyłkę  – spodnie.

Po otworzeniu jej szczęka mi opadła  – tak to jest, jak kupuje się coś bez rowzagi i " na oko"

Spodnie były dobre, owszem,ale na moja siostrę.

Ja w nie wpadłam, jeszcze kawałek Ewusi w nich by się zmieścił.

No coż, nadal jestem bez  nowych spodni, za to moja siostra jest właścicielką czegoś, czego sama napewno nie odważyłaby się kupić

I bardzo dobrze !!!

Tylko który numer spodni mam wybrać teraz dla siebie???

Mam nowy dylemat przynajmniej.

A teraz już lecę popracować.Dojazd do pracy jest okropnie utrudniony, bo dzisiaj jadę sobie sama, a korki w rozkopanym Krakowie są wprost niebotyczne.

Oj, jestem juz bardzo spoźniona. Cześć