żegnaj sierpniu

Ostatnie minuty miesiaca sierpnia, za niecałe 2 godziny przejdzie on  do historii.

Dla mnie świetnie, bo coraz bliżej do urlopu.

Dla dzieci gorzej, od poniedziałku zaczynają nową szkolna harówkę.

Ale jakaś sprawiedliwośc na tym świecie w końcu musi być 🙂

P.S. Ale w rankingu lecę na pysk i na szyję, coraz mniej ludzi czyta moje wypociny, wcale się nie dziwię…..

ale radocha

 

                               37 D  D M  W  D  B  –  Z

  

Dzisiaj ustanowiłam sobie dzień wolny od pracy. Udało mi sie w obydwóch pracach  to załatwić (aż dziw) i w sumie z wolną sobotą i niedzielą tych dni  do odpoczynku aż trzy  mi się zrobiło – czyli jednym słowem  mam taki malutki urlopik.

Planów ma dzisiaj mam wiele, pewne zaległości muszę teraz wykonać ( nie prędko znów uda mi sie wygospodarowac dla siebie tyle wolnego czasu) ale przede wszystkim muszę odpocząć, nabrac sił i pozbyć sie tego pesymizmu, który ostatnio jakos mnie ogarnął.

Tylko patrzeć, jak wesoła rodzinka wróci z wakacji  w domowe pielesze, znów będzie gwarno  i  "wesoło",co dla mnie oznacza znów pewne ograniczenie swobody, tym bardziej dzisiejszym dniem się cieszę.I nawet huk  drogowych prac, dobiegajacych za okna nie jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi.

A tak swoją drogą czy wszystkie ulice akurat w tym samym czasie muszą być rozkopane?

no dobra, nie narzekam, przyznajmniej bede chodziła po równym chodniku …..