
Nadal pada, dalej nudno.
Wyspałam się nieco przez to, nawet fajnie się śpi, jak za oknem szum deszczu.
Trochę ogladam program TV i stwierdzam, że straszne nudy nam telewizja serwuje.
Przed chwilą skończył się film Żandarm z Santa Trope, chyba już dziesięc razy ten film oglądałam.
Progam filmowy wędruje po poszczególnych stacjach, w ten sposób zapychają sobie program, a widz, który, bądź co bądź,płaci za abonamernt, nie ma co oglądać.
Na całe szczęście pozostał mi mój ukochany komputer. Bez niego zanudziłabym się jak ten mops.
A właśnie ciekawe, skąd się to powiedzenie bierze.
Fakt mops ciekawej miny nie ma, ale……… czy ja wiem, czy się bardziej nudzi, niż każdy inny pies???
Oglądałam też dzisiaj krótki film, wykonany przez mojego bratanka Łukasza, historia najmłodszych chwil życia jego dwóch pociech.Ładna pamiątkę będą kiedyś dzieciaczki miały.
Tak sobie pomyślałam, że z mojego dzieciństwa niewielki slad w zdjęciach jest zapisany, ale tych zdjęć jest tak niewiele…..
Zmów sentymentalna sie robię, więc kończę ten wpis i idę zobaczyć, co tam w moich wioskach się zmieniło.
Miałaś nie grać – powie pewno Magda.
A co niby innego, ciekawszego miałabym robić??????
Niestety czytać książek nie mogę, bo po przeczytaniu kilku kartek oczy bolą a tekst całkiem sie zamazuje.
Co??, że komputer też oczy psuje??
Możliwe, ale go jeszcze widzę.
No to cześć
