No i to prawda. Niestety nasza młodzież ma głos całkiem donośny, co nie raz przeszkadza!!.
Jechałam wczoraj do pracy w autobusie w takim rajwachu, że aż zastanawiałam się, czy
po drodze gdzies nie przesiąść na inny autobus.
A wszystko to przez młode osoby, szczególnie kobiety, które chyba zapomniały, że nie są jedynymi
pasażerami autobusu i że nie jadą nim na piknik.
Dwa miejsca za mną sziedziały dwie młode dziewczyny, które głośno opowiadały swoje miłosne
podoboje.Właściwie to mówila tylko jedna, druga nie była prawie do głosu dopuszczana.
……A ja mu powiedziałam…..a wtedy on odpowiedział……a ja na to……. itd
Siłą rzeczy musiałam wysłuchać wszystkie niepowodzenia owej dziewczyny.
Ale to jeszcze nic.Ona mówiła głośno i na bardzo wysokich tonach,ale i tak przebijały ją głośne śmiechy, chichy i można
powiedzieć wrzaski czterech dziewczyn, które siedziały z tyłu autobusu.
Czułam, że głowa puchnie mi z tych wrzasków i jeszcze moment a nie wytrzymam.
Nawet rozmowy chłopaków siedzących koło mnie brzmiała jak cicha muzyka…
Pomyślałam, że moze jestem jakaś przerważliwiona, ale nie, wychodzący razem ze mną z
autobusu jakiś pan, fakt też nieco starszy jak ja , popatrzył na mnie i powiedział: Pani, tego nie
da się wytrzymać.
A jednak………. nie tylko mnie te wrzaski przeszkadzały.
Boże co za ulga, nawet uliczny ruch, był dla mojej biednej skołatanej głowy ukojeniem.
I tu mój apel : Młodzieży, wiem, że rozpiera was młodość i entuzjazm życia, ale szanujcie trochę
innych, którzy zmuszeni są podróżowac z wami przez życie…….
Oczywiście, żeby juz nie przesadzać całkowicie nie wspomnę o ustępowaniu miejsca w autobusach
starszym osobom, to już całkiem inny temat, widać dzisiejsza młodzież szacunku do starszych
osób nie nauczona……..
Za moich czasów…… Ech!
No może dzisiaj uda mi sie w większym spokoju jakos do pracy dotrzeć.
Wierzcie mi, nie przesadzam, to był koszmar, naprawdę koszmar!!!!!
Dzisiaj imieniny pana K. Oczywiście stosowny imieninowy wierszyk juz ułozony, zaraz smsem
wysłany będzie, nie za wcześnie, zeby biedulka nie obudizć w dniu jego święta.
Dzisiaj jeszcze będzie normalnie, przez następne dni muszę niestety wczesniej wstawać,
,bo koleżanka jedzie na trzy dniowy urlop, będę musiała przychodnie przed ósma otwierać.
Ale jej zazdroszczę !!!!
Oj, niewyspana będę przez następne dnie, niewyspana……
Cześć