Wężowisko

 

            
 

To co się działo za moim komputerem przypominało gniazdo węży.

Cała masa kabli wiła się i plątała, najwyższa pora była zrobić z tym porządek.

Poprosiłam mojego kochanego Maciusia ( siostrzeńca) i ten dzielnie za to kłębowisko się zabrał.

No i co sie okazało??

Że conajmniej z 10 – 15 kabli była całkiem niepotrzebna, do żadnegourządzenia nie była przypięta .

Po prostu każdy kto mi następne urządzenie podłączał, dopinał do nowego kabla, nikt nie sprawdzał

( no ja też) , że palęta się tam inny,wolny kabel, który można było wykorzystać.

No to palętały i plątały się tam potrzebne i nie potrzebne kable robiąc tylko niepotrzebny bałagan,

A swoją drogą jak tak sobie myślę : mój dom budowali około 100 lat temu, przewody

elektryczne są, jakie są, nikt nie przewidywał wtedy, że tyle urządzeń będzie do nich podłączone.

Dlatego czasami gniazdka nie wytrzymują takiego obciążenia.

W samym jednym gniazdku, co prawda podwójnym, ale co to za różnica, mam podłączone

telewizor, radio ,video, dekoder cyfrowy, komputer, drukarkę, telefon ..wystarczy chyba.

Do tego jeszcze gdy w tym samym momencie włączy ktoś w kuchni zmywarkę i czajnik elektryczny

( mamy podłączone do tej samej fazy), a w łazience pralkę, bezpieczniki nie wytrzymują i padają.

No i proste wyrłumaczenie, czemu tak często ostatnio mam elektryczne awarie.

Teraz muszę wezwać elektryka, żeby mi wszystkie fazy w mieszkaniu sprawdził i przełączył tak,

by obniżyć obciążenie bezpieczników.

Czyli nowy wydatek………

Ech ta technika…