![]()
A mówił mi wczorajszy horoskop, że będę miała w tym dniu szczęście do pieniędzy?
Chyba do wydawania…
Zadziałało prawo serii : nie dość, że zdrowie mi się popsuło, w dodatku stacjonarny aparat telefoniczny padł.
Co do zdrowia, to mam kłopoty z krążeniem w nogach i stąd opuchlizny i tzw "ciężkie nogi"
Musiałam kupić sobie dwa lekarstewka, bagatela, tylko 100 zł, bez kilku złotych.
A co do telefonu, to wziął i się popsuł. Matka działała, ale słuchawka głucha była.
Umówiłam się z Kaziulkiem i poszliśmy razem wybrać następny taki egzemplarz.
Oczywiście bezprzewodowy, podświetlany ( stary nie był) i z funkcja sms ( też poprzedni jej nie
miał )
No i następne 109 zł z kieszeni wyfrunęło .
Conajmniej jakbym Rockefellerem była, taka lekką rączkę wczoraj miałam do wydawania.
Ale mus, to mus, nie ma zmiłuj się.
Za to dzisiajtrochę przyoszczędzę
Chyba, o ile mi się to uda.
A w końcu czy my jesteśmy dla pieniędzy, czy pieniądze dla nas?
Acha, jeszcze muszę zapłacić pierwszą ratę za monitor i wysłać zapłatę za gaz.
Och, szkoda gadać i pisać nawet – znów wydatki……
No to w takim razie idę zapracować troszkę na tą mamonę.
Cześć