i już znów poniedziałek

 

 

A więc byłam na wsi.

Troche odpoczęłam, ale pogoda nie specjalna była

Wietrznie i zimno.

A jak na złość dzisiaj słoneczko wyszło i jest ciepło.

Dzisiaj?? Jak cżłowiek do pracy isc musi??

A tak siadłabym sobie na leżaczku, buzię do słonka wystawiła….

Ech.

Ale i tak te kilkanaście minut poza miastem dobrze mi zrobiła.

Niestety, nadal mam kłopoty z chodzeniem.

Jakby sie teazr autko własne przydało.

A tak znów muszę miejską komunikację popierać i klapać sobie przy chodzeniu dalej tą lewą nogą.

Miłego tygodnia i poniedziałku, jak w każdy poniedziałek życzę.

Jakoś to będzie…..