
Siła złego na jednego!
Nie dość, że kolanka bolą, a stópki puchną, to jeszcze mój żołądek odmówił mi posłuszeństwa.
Jest wiosna, więc zgodnie z kalendarzem dolegliwośvci wrzodowe się odzywają
( czy ja wyglądam na wrzodowca???),a w dodatku zażywam te wszystkie wstrętne medykamenty,
żołądek nie zdzierżył i też zaczął dokuczać.
A co, jemu niby nie wolno????
Więc nie ma mowy teraz o żadnym odchudzaniu, bo muszę swojego wrzoda głodomora nakarmić,
prawie jak oseska , na żądanie, bo inaczej ssie i boli jak cholera.
Dzisiaj przechodziłam koło Zakładu Pogrzebowego i tak się zastanawiałam, czy tam nie wstąpić i jakąś wygodną trumienkę sobie zamówić, położyć się do niej i sobie poczekać na….
Ech, czarne myśli precz, jeszcze nie pora….