na policję marsz

 


   
 


I znów jestem.


Dzisiaj dla mnie dziwny dzień, bo idę na policję zeznawać w charakterze świadka, w sprawie, o której


nie mam pojęcia.


A może mam a tylko nie kojarzę??


Bo to co kojarzyłam to jakoś nie pasowało do innych okoliczności, jedna sprawa o przywłaszczenie


jest już w sądzie, druga dopiero w pieluszkach u adwokata.


A może jednak cofnęli z sądu tą rozprawę do wglądu, tylko z kolei dziwne, bo prokurator tym się


już zajmował.


Dziewczyna, która u nas w szpitalu prowadziła Kasę Zapomogowo- Pożyczkową buchnęła nam


wszystkie pieniądze, nie miała biedaczka za co kolejnych bluzek sobie kupować, więc wzięła z kasy


i już.A swoją drogą ciekawe, na co ona liczyła????


Jakby na to nie patrzyć nie przyjemna sprawa, może chociaż pan starszy sierżany będzie przyjemny


i mi przyjazny.


Trzymajcie za mnie kciuki.


Ja to mam urozmaicone jednak życie 🙂


P.S. każdy zmoich znajomych obiecał, że jakby co, to cebulę będą mi podsyłali ( czemu cebulę to nie


wiem, ale tak przeważnie ślą więźniom), jednak na podsyłanie papierosów nikt się nie godził 😦 

JESTEM

 

Jestem z powrotem Kochani.

Ostatnio miałam może trochę gorsze dni, ale już jest prawie o.k.

Uleńko moja Kochana: dziękuje za troskę i pamieć, nie martw się o mnie.

Czasami tak bywa, że jest tak, czy siak, raz lepiej. raz gorzej…..

ale jestem ciagle jeszcze wśród żywych 🙂

Dobry lekarz pierwszego kontaku ( zwłaszcza, gdy jest nim moja rodzona siostra)  może zdziałać cuda.

Dzielnie zażywam zalecone mi lekarstwa ( jeszcze nie zapomniałam o koniecznosci zażywania,a

z tym przeważnie mam problemy), gorzej z przestrzeganiem diety ( uwielbiam słodycze, jestem łasuchem) i pewnie jeszcze powinnam w końcu zerwać z tym nałogiem papierosowym, a moze jeszcze

i z kilkoma innym??

Tylko co mi wtedy z życia pozostanie??? 

i już znów poniedziałek

 

 

A więc byłam na wsi.

Troche odpoczęłam, ale pogoda nie specjalna była

Wietrznie i zimno.

A jak na złość dzisiaj słoneczko wyszło i jest ciepło.

Dzisiaj?? Jak cżłowiek do pracy isc musi??

A tak siadłabym sobie na leżaczku, buzię do słonka wystawiła….

Ech.

Ale i tak te kilkanaście minut poza miastem dobrze mi zrobiła.

Niestety, nadal mam kłopoty z chodzeniem.

Jakby sie teazr autko własne przydało.

A tak znów muszę miejską komunikację popierać i klapać sobie przy chodzeniu dalej tą lewą nogą.

Miłego tygodnia i poniedziałku, jak w każdy poniedziałek życzę.

Jakoś to będzie…..

 

 

OSIOŁ

Zupełnie nie wiem dlaczego zawsze miałam sentyment do tego zwierzęcia?

Czyżby przemawiała przezemnie moja właściwa dla niego cecha- upartość?

Od razu piszę, to nie jest zdjęcie zrobione przezemnie.

Ale zwierzak jest naprawdę bardzo sympatyczne, więc jak otrzymałam go wczoraj od mojego plemiennego kolegi DAFISKO ,od razu wiedziałam, że wyląduje ono tu, w moim blogu.

A za oknem prawdziwa wiosna.

Aż żal pracować.

Na weekend za to mam zaproszenie na wieś.

Wreszcie od wielkomiejskiego gwaru nieco odpocznę.

I pewie od komputera też, chociaż moze od czasu do czasu bedę moga na swoje plemiona zaglądać???

A szczególne całuski uśmiechy i jeszcze życzenia urodzinowe przesyłam dzisiaj mojej ukochanej Kamilce, która dzisiaj kończy 19 lat.

A dopiero co się urodziła, pamiętam, gdy przywieźli ją do domu ( trochę niestety przeleżała się biedaczka w szpitalu, bo urodziła się taka malusieńka) w maseczce na ustach ( żeby nie zakazić jej broń Boze) z zachwytem patrzyłam na to maleństwo

A tu taka śliczna dziewczyna teraz z niej wyrosła………

KAMILKO MOJA KOCHANA

NIECH CI SIĘ SZCZĘŚCI W TYM ŻYCIU !!!!!!

 

Słonik specjalnie dla Ciebie – na szczęście

 

Wezwanie

 

Dostałam  dzisiaj rano wezwanie  na Policję w charakterze świadka  na 18 kwietnia w sprawie karnej.

Oczywiście nie mam bladego pojęcia, co to za sprawa.

Okropnie się zdenerwowałam, szczególnie gdy powiedziano mi, że przez telefon nic i tak się

nie dowiem.

Ale przynajmniej już wiem, że ten paragraf to przywłaszczenie.

Kto komu i co przywłaszczył nie wiem i czemu mnie akurat wezwali też nie wiem.

Muszę czekać cierpliwie do nastęnego czwartku.

Spytałam się tylko grzecznie pana policjanta, czy mam wziąść ze sobą szczoteczkę do zębów,

ale na szczęście okazało się, że nie koniecznie.

Uff.

Ja to mam urozmaicone życie co???

P.S. od wczoraj od godz 19 do dzisiaj rano ( trochę siedziałam dłużej przy kompie znów, fakt)

wypaliłam 25 papierosów, ale zdolniacha jestem.

Koniec, ograniczenie i papierosów i dobrego amciu ( czy mam naprawdę cukrzycę?) 

niby świątecznie

 

 

Dzisiaj są urodziny…… nie, nie moje, ale pana K.

Moje będą za równe dwa tygodnie.

W zeszłym roku robiliśmy je sobie wspólnie, ciekawe, czy i w tym roku podobnie będzie??

Tak po środku, czyli wypadałoby w przyszłą sobotę urządzić dubeltowe urodziny w miłym dwuosobowym gronie.

Oczywiście głównym przysmakiem będzie kiki kuku kaka ( dla niewtajemniczonych po prostu tiramisu) 

A za oknem słoneczko, nic bardziej mylnego, bo jest zimny wiatr.

Nic dziwnego, skoro Szczecim kataklizm śniegowy w nocy napadł???

Jeszcze nie tak całkiem do końca jest wiosna.

A przyroda oszalała i mami kolorami: zieleń małych listków , żółte krzaki forsycji i białe kwiaty na owocowych drzewkach.

Ech, za wcześnie kwiatku, za wcześnie……..

 

chyba zaniedbuję…

… ostatnio mój blog.

Ale rano znów kilka razy próbowałam , bezskutecznie.

Potem poszłam na zakupy z panem K. , a po zakupach graliśmy u mnie w remi brydzą.

Bilans: raz wygrałam, trzy razy przegrałam.

Beznadzieja……. 

Ale sobota miło minęło, nie licząc lekkiej peturbacji,wynikłej (chyba) z braku potasu

w moim organiźmie.

Dziwna niemoc w nogach  i rękach mnie wzięła, serce trochę sie potłukło….

Ale po podwójnej dawce Asparginu wszystko minęło jak reką odjął. 

Oj, psuje się człowiek na starość, psuje.

Co chwile coś dolega.

I tak już do śmierci samej będzie 😦 

NIESTETY 

Kłopoty

Od rana miałam kłopoty z dostaniem się tutaj,

Nie chciała się strona otworzyć i już. 

Na szczęście przed północą zdążyłam

Lepiej późno niż wcale.

Dzisiaj miałam dzień wolny od pracy, więc odpoczywałam w domeczku.

Leczyłam nózki.

A jutro też wolne i pojutrze, to w poniedziałek będę już pewno jak ta rybka zdrowa co?