Sielanka

Nie mam nadal  gg- coś ktoś wczesniej zmajstrował na kompie i jest blokada
 do ściągania jakichkolwiek plików.
Jest mi tu świetnie, okropnie dbają o mnie, mam sporo zabiegów
około 2,5-3 godzin dziennie, w tym wiele ćwiczeń na sali ;
wymachy rąk i nóg ćwiczenia na moje biedne kolanka i na kręgosłup, masaż całego kręgosłupa,
prądy na kolana, krio( TEMP OKOŁO – 90 STOPNI) na oba kolana no i wieczorem
przymusowe spacery z kijkami ( tego akurat nie lubię ,ale co robić)
Jedzonko przepyszne i urozmaicone w owoce i niestety ciasta domowe też, czasem i w lody
.Pokój fajny z bardzo elegancką łazienką z antypoślizgową podłogą w kabinie z natryskiem,
śliczny taras z wygodnymi dużymi leżakami, można się wyłożyć i poczytać sobie,
TV z kilkoma programami, co prawda nie mam ulubionego polsatu ,ale mam za to Polonię
– w sumie jestem bardzo zadowolona, bo wokoło cisza i spokój, nie ma wrzaskow i samochodów
 ( z wyjątkirm tych co przywożą rano chorych na ćwiczenia, ale w małej ilości jest tych aut),
za to słychać krówki i szum strumyka.
Pogoda dopieroco się popsuła,wczoraj lało i lało, ale wieczorkiem na tyle się wypogodziło,
że na spacerek z moimi kijkami już mogłam sobie poczłapać.
Żyć nie umierać ,a ta sielanka jeszcze przedemną około półtora tygodnia.
Miłe to, gdy przyhodzisz na śniadanko,a tu stół zastawiony serami wędlinami ogórkami pomidorami,
owocami a pani się pyta,czy mi np usmażyć jeszcze jajeczka
Oczywiście kawa herbata i soki albo woda z cytryną i miętą do woli,
nawet specjalny dzbanek stoi w moim pokoju.
Gdzie ja takie wczasy wyznalazłam?
Chyba za rok też tu przyjadę tym bardziej, że mają jeszcze  w planachdobudowqać basen,
 co prawda leczniczy ale może będzie można trochę w nim też i popływać)-
(sauna jest,ale nie korzystam, bo nielubię)
Gdy mi czegoś zabraknie np gazetki albo tak jak dzisiaj się okazało,że zapomniałam lekarstwa
przeciwbólowego z domu zabrać , natychmiast mi z miasta przywieźli.
A gdy się poskarzyłam na muchy, odrazu płytkę przeciw owadom do pokoju mi donieśli.
Inna sprawa muchy niewiele z takiej płytki sobie robią – jedna namolna tak mnie rano atakowała,
że byłam zmuszona o 6 rano wstać z łózka, nie dało się spać.
Chyba będzie ciężko Ci w to  wszystko co piszę uwierzyć, bo sama ledwo w to wierzę,
 chociaż mam na codzień te dziwa i cuda.
No i po co miałam daleko jechać,jak takie udogodnienia dla ciała, ducha i zdrowia
mam pod nosem omalże ( 56 km od mego domu)????
Ech, ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem dzieckiem szczęścia.
I miał chyba rację.
A może to Ktoś z góry kieruje moimi krokami????