11 sierpnia 2005

Dzisiejsze blogowanie zaczęłam od przeglądania  mojego wpisu sprzed 4 lat.

Tak ; dzisiaj mija 4 lata od dnia śmierci mojego Brata Krzysztofa.

Przeczytalam dokładnie – wtedy pisałam, że zostalyśmy tylko we dwie z Anią.

To było 4 lata temu – dzisiaj rocznicę śmierci Krzysztofa muszę spędzić sama.

Nie ma Brata,nie ma Siostry……..

Może to powinien być dzień refleksji nad sobą, nad tym co czynię????

Wtedy pisałam, ze Ania nagle poczuła się zagrożona swoim wiekiem, jakby czuła, że

też niedługo odejdzie……..a ja????

Wszak do magicznej liczby 65 lat brakuje mi tylko, a może aż 6 lat………

Pomodlę się dzisiaj za Krzysztofa, za Anię, za moich Rodziców i wszystkich moich krewnych.

Niech odpoczywają w spokoju