wyjazd z Mszany Dolnej

Kiedyś ten dzień nastąpić musiał.

Dzisiaj sobie jadę do domu,a może nie do domu, kto to wie?

Wczoraj był bardzo przyjemny wieczór, siedzieliśmy do 22 godziny na grilu.

Było sporo osób : letnicy i domownicy,zupełnie rodzinna atmosfera,

pyszne kielbaski i krupniaki z grila ( takie moja siostra lubiła) i inne mięska,

no i oczywiście winko do wyboru białe lub czerwone, piwo dla lubiących

a także żubróweczka….

Podsumowanie  urlopu : bardzo miło spędziłam czas w oddali od miastowego gwaru.

Może za mało spacerkowałam, ale przykładnie chodziłam na zabiegi.

Myślę, że urlop spędziłam owocnie ( dla zdrowia).

Życie pokaże na ile mi pomogło….

Na pewno jednak odpoczęłam i  gotowa jestem na nowe zawodowe wyzwania