Dzisiaj jest połowa mojego pobytu tutaj.
Za kilka godzin będzie tydzień, jak zagościłam w Pensjonacje
Zagórzanka,a za tydzień o tej porze już spakowana będę czekała
na Jacusia.
Co to jest tydzień na przeciw wieczności????
Month: Sierpień 2009
Inwazja
Czy można sobie wyobrazić inwazje much?
Jedna taka, wybitnie złośliwa atakowała mnie wczoraj rano już o 6-stej.
Z wsciekłym bzykaniem uderzała to w mój policzek to we włosy, raz po razie,
aż byłam Dzisiaj piękna i słoneczna sobota.
Sielanka
Jest mi tu świetnie, okropnie dbają o mnie, mam sporo zabiegów
Jedzonko przepyszne i urozmaicone w owoce i niestety ciasta domowe też, czasem i w lody
Żyć nie umierać ,a ta sielanka jeszcze przedemną około półtora tygodnia.
Miłe to, gdy przyhodzisz na śniadanko,a tu stół zastawiony serami wędlinami ogórkami pomidorami,
Gdzie ja takie wczasy wyznalazłam?
Chyba za rok też tu przyjadę tym bardziej, że mają jeszcze w planachdobudowqać basen,
Chyba będzie ciężko Ci w to wszystko co piszę uwierzyć, bo sama ledwo w to wierzę,
No i po co miałam daleko jechać,jak takie udogodnienia dla ciała, ducha i zdrowia
Ciągle pada…
Mimo, że na mapie pogody w programie Kawa czy herbata w tym rejonie jest słonko.
Widać wywiad dziennikarski źle działa.
Ja tam słonka nie widzę, ba, moje kolanka ten deszcz nawet całkiem wyraźnie czują.
Poczekam jeszcze trochę i zazalenie do prpgramu TVP poślę .
Niech będą wiarygodni !!!!
Wkurzona
Nic tak nie wkurza człowieka, jak dobre rady.co jest dla mnie najlepsze.
Ciekawe,że inni widzą to lepiej dla mnie.
I chociaż spacery są wskazane,ale to jest moje ciało, moje nogi i to są moje wakacje
i będę chodziła tyle, ile JA będę chciała HOWK
a poza tym wszystko ok, pogoda nieco się schmurzyła,czasami nieco i drobi deszczyk, ale wcale
specjalnie mi to nie przeszkadza.
Odpoczywam sobie spokojnie dalej…..
Sandwich
Lord Sandwich był namiętnym karciarzem,
Spędzał na grze wraz z kompanami sporo czasu, często nie było nawet czasu
na przekąskę.
Kiedyś wyraźnie podczas takiej rozgrywki karcianej zgłodniał, więc polecił
kamerdynerowi ,by ten podał mu przekąskę, którą nie trzeba wypuszczać między rozgrywką
z rąk, i która nie brudziła by rąk i kart.
Mądry służący włożył pomiędzy dwie kromki chleba kawał wołowiny i…
w ten sposób powstała pierwsza kanapka,zwana do tej pory na cześć lorda
sandwichem.
A ja dalej skutecznie się kuruję: cwiczę, chodzę z kijkami na spacerki…
oj przydałby mi się jakiś piesek do towarzystwa……
No i nie palę to już jest 17 dzień, zawsze coś.
Fakt, nie ma pokus, bo w pobliżu nie ma kosku z papierosami.
przykładowe tutejszo-wczasowe śniadanie:
mleko z płatkami, jogurt,szynka,kabanos,pieczone mięsko. żółty ser. biały ser,ogórki małosolne, ogórki zielone,pomidory z cebulką, pół kwi, pół brzoskwinki, 2 drożdzówki, bułka, ciemny cheb.masełko, pytali, czy chcę jeszcze jajko.
Rospusta??????
na obiad: przystawka pomidor z białym serem na zielonej sałacie, zupa pomidorowa z domowym makaronem,
kotlecik z kapustą gotowaną na zielonej sałacie, na deser ja( cukrzyczka) dostałam owoce inni mieli lody 😦
Do woli podają wodę z cytryną (dla niecukrzyków soki), kawa. herbata.
No i te zabiegi…. dzisiaj byłan na zabiegach prawie 3 godziny !!!!
Czuje się, jakbym była w jakiejś bajce.
Może się nie obudzę tak szybko????
acha dalej nie palę!!!!
Rozpieszczana
Cóż można napisać po niecałym dniu pobytu?
Jest tak, jak powinno być wszędzie, gdzie płacisz pieniądze za usługtę.
Pokój niewielki, ale dla mnie wystarczający, z piękną łazienką, dostosowaną dla
osób niecałkiem sprawnych – prysznic bez brodzika, do którego trzeba wkraczać,ale za to
z chropowatą, bezpoślizgową podłogą.
Jedzonko pysze, domowe (raczej nie służy odchudzaniu?).
Dzisiaj zaczynam zabiegi,ale z mojej rozmowy widać, że Pani jest bardzo raczej wymagająca.
I bardzo dobrze, bo mnie jednak trzeba nieco do ćwiczeń przymusić.
Powinno być ok.rodą.
Do pokoju dostaję dzbanek z wodą do picia z cytryną i miętą – wow!!
Pensjonat oddalony od cywilizacji. wszędzie głusza, tylko możliwość obcowania z przyrodą
Brak możliwości robienia zakupów ( za daleko),jak to dobrze, że już nie palę papierosów.
No i pieniążki zaoszczędzone, bo nie ma na co je wydawać.
Same plusy !!!!
No to jadziem panie Zielonka
Ten dzień nadszedł – to już dzisiaj.
Jeszcze dokładnie nie znam godziny wyjazdu, wszystko zależy od
Kochanej Rodzinki, która mnie wiezie na miejsce.
Ale napewno będzie to dzisiaj.
Taką mam nadzieję przynajmniej……
Resztę opiszę już po przyjeździe, co będę teraz po próżnicy
paluszki nadwyrężała……
Walizka
…..a miała być całkiem lekka…
…nie jest, niestety….
co prawda nie będę jej dźwigała, ale…..
Ciekawe skąd innąd, dlaczego te kilka letnich rzeczy nie dość, że zapychają walizkę,
to jeszcze czynią ją taką cieżką.
Przecież letnie ciuchy naprawdę nic nie ważą.
No dobrze, juź walizka spakowana ,nic więcej nie dopakowuję, bo już się i tak nie zmieści.
Jeszcze tylko dzisiaj rodzinne imprezy i…
MACIEK, ŻYJ NAM 10000 LAT !!!!!!!
32 lata temu wraz z Magdą i Marcinem „opijaliśmy” koktailem owocowym we Władysławowie
Twoje narodziny.
Ech, kiedy to było.????
Przedwczoraj?