Półmetek

Dzisiaj jest połowa mojego pobytu tutaj.
Za kilka godzin będzie tydzień, jak zagościłam w Pensjonacje
Zagórzanka,a za tydzień o tej porze już spakowana będę czekała
na Jacusia.
Co to jest tydzień na przeciw wieczności????

Inwazja

Czy można sobie wyobrazić inwazje much?

Jedna taka, wybitnie złośliwa atakowała mnie wczoraj rano już o 6-stej.

Z wsciekłym bzykaniem uderzała to w mój policzek to we włosy, raz po razie,

aż byłam  Dzisiaj piękna i słoneczna sobota.

Sielanka

Nie mam nadal  gg- coś ktoś wczesniej zmajstrował na kompie i jest blokada
 do ściągania jakichkolwiek plików.
Jest mi tu świetnie, okropnie dbają o mnie, mam sporo zabiegów
około 2,5-3 godzin dziennie, w tym wiele ćwiczeń na sali ;
wymachy rąk i nóg ćwiczenia na moje biedne kolanka i na kręgosłup, masaż całego kręgosłupa,
prądy na kolana, krio( TEMP OKOŁO – 90 STOPNI) na oba kolana no i wieczorem
przymusowe spacery z kijkami ( tego akurat nie lubię ,ale co robić)
Jedzonko przepyszne i urozmaicone w owoce i niestety ciasta domowe też, czasem i w lody
.Pokój fajny z bardzo elegancką łazienką z antypoślizgową podłogą w kabinie z natryskiem,
śliczny taras z wygodnymi dużymi leżakami, można się wyłożyć i poczytać sobie,
TV z kilkoma programami, co prawda nie mam ulubionego polsatu ,ale mam za to Polonię
– w sumie jestem bardzo zadowolona, bo wokoło cisza i spokój, nie ma wrzaskow i samochodów
 ( z wyjątkirm tych co przywożą rano chorych na ćwiczenia, ale w małej ilości jest tych aut),
za to słychać krówki i szum strumyka.
Pogoda dopieroco się popsuła,wczoraj lało i lało, ale wieczorkiem na tyle się wypogodziło,
że na spacerek z moimi kijkami już mogłam sobie poczłapać.
Żyć nie umierać ,a ta sielanka jeszcze przedemną około półtora tygodnia.
Miłe to, gdy przyhodzisz na śniadanko,a tu stół zastawiony serami wędlinami ogórkami pomidorami,
owocami a pani się pyta,czy mi np usmażyć jeszcze jajeczka
Oczywiście kawa herbata i soki albo woda z cytryną i miętą do woli,
nawet specjalny dzbanek stoi w moim pokoju.
Gdzie ja takie wczasy wyznalazłam?
Chyba za rok też tu przyjadę tym bardziej, że mają jeszcze  w planachdobudowqać basen,
 co prawda leczniczy ale może będzie można trochę w nim też i popływać)-
(sauna jest,ale nie korzystam, bo nielubię)
Gdy mi czegoś zabraknie np gazetki albo tak jak dzisiaj się okazało,że zapomniałam lekarstwa
przeciwbólowego z domu zabrać , natychmiast mi z miasta przywieźli.
A gdy się poskarzyłam na muchy, odrazu płytkę przeciw owadom do pokoju mi donieśli.
Inna sprawa muchy niewiele z takiej płytki sobie robią – jedna namolna tak mnie rano atakowała,
że byłam zmuszona o 6 rano wstać z łózka, nie dało się spać.
Chyba będzie ciężko Ci w to  wszystko co piszę uwierzyć, bo sama ledwo w to wierzę,
 chociaż mam na codzień te dziwa i cuda.
No i po co miałam daleko jechać,jak takie udogodnienia dla ciała, ducha i zdrowia
mam pod nosem omalże ( 56 km od mego domu)????
Ech, ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem dzieckiem szczęścia.
I miał chyba rację.
A może to Ktoś z góry kieruje moimi krokami????

Ciągle pada…

Mimo, że na mapie pogody w programie Kawa czy herbata w tym rejonie jest  słonko.

Widać wywiad dziennikarski źle działa.

Ja tam słonka nie widzę, ba, moje kolanka ten deszcz nawet całkiem wyraźnie czują.

Poczekam jeszcze trochę i zazalenie do prpgramu TVP poślę .

Niech będą wiarygodni !!!!

 

Wkurzona

Nic tak nie wkurza człowieka, jak dobre rady.co jest dla mnie najlepsze.

Ciekawe,że inni widzą to lepiej dla mnie.

I chociaż spacery są wskazane,ale to jest moje ciało, moje nogi i to są moje wakacje

i będę chodziła tyle, ile JA  będę chciała HOWK

a poza tym wszystko ok, pogoda nieco się schmurzyła,czasami nieco i drobi deszczyk, ale wcale

specjalnie mi to nie przeszkadza.

Odpoczywam sobie spokojnie dalej…..

Sandwich

Lord Sandwich był namiętnym karciarzem,

Spędzał na grze wraz z kompanami sporo czasu, często nie było nawet czasu

na przekąskę.

Kiedyś wyraźnie podczas takiej rozgrywki karcianej zgłodniał, więc polecił

kamerdynerowi ,by ten podał mu przekąskę, którą nie trzeba wypuszczać między rozgrywką

z rąk, i która nie brudziła by rąk i kart.

Mądry służący włożył pomiędzy dwie kromki chleba kawał wołowiny i…

w ten sposób powstała pierwsza kanapka,zwana do tej pory na cześć lorda

sandwichem.

A ja dalej skutecznie się kuruję: cwiczę, chodzę z kijkami na spacerki…

oj przydałby mi się jakiś piesek do towarzystwa……

No i nie palę to już jest 17 dzień, zawsze coś.

Fakt, nie ma pokus, bo w pobliżu nie ma kosku z papierosami.

 

 

przykładowe tutejszo-wczasowe śniadanie:

mleko z płatkami, jogurt,szynka,kabanos,pieczone mięsko. żółty ser. biały ser,ogórki małosolne, ogórki zielone,pomidory z cebulką, pół kwi, pół brzoskwinki, 2 drożdzówki, bułka, ciemny cheb.masełko, pytali, czy chcę jeszcze jajko.

Rospusta??????

na obiad: przystawka pomidor z białym serem na zielonej sałacie, zupa pomidorowa z domowym makaronem,

kotlecik z kapustą gotowaną na zielonej sałacie, na deser ja( cukrzyczka) dostałam owoce inni mieli lody 😦

Do woli podają wodę z cytryną (dla niecukrzyków soki), kawa. herbata.

No i te zabiegi…. dzisiaj byłan na zabiegach prawie 3 godziny !!!!

Czuje się, jakbym była w jakiejś bajce.

Może się nie obudzę tak  szybko????

acha dalej nie palę!!!!

Rozpieszczana

Cóż można napisać  po niecałym dniu  pobytu?

Jest tak, jak  powinno być wszędzie, gdzie płacisz pieniądze za usługtę.

Pokój niewielki, ale dla mnie wystarczający, z piękną łazienką, dostosowaną dla

osób niecałkiem sprawnych – prysznic bez brodzika, do którego trzeba wkraczać,ale za to

z  chropowatą, bezpoślizgową podłogą.

Jedzonko pysze, domowe (raczej nie służy odchudzaniu?).

Dzisiaj zaczynam zabiegi,ale z mojej rozmowy widać, że Pani jest bardzo raczej wymagająca.

I bardzo dobrze, bo mnie jednak trzeba nieco do ćwiczeń  przymusić.

Powinno być ok.rodą.

Do pokoju dostaję dzbanek z wodą do picia z cytryną  i miętą  – wow!!

Pensjonat oddalony od cywilizacji. wszędzie  głusza, tylko możliwość obcowania z przyrodą

Brak możliwości robienia zakupów ( za daleko),jak to dobrze, że już nie palę papierosów.

No i pieniążki zaoszczędzone, bo nie ma na co je  wydawać.

Same plusy !!!!

 

No to jadziem panie Zielonka

Ten dzień nadszedł –  to już dzisiaj.

Jeszcze dokładnie nie znam godziny  wyjazdu, wszystko zależy od

Kochanej Rodzinki, która mnie wiezie na miejsce.

Ale napewno będzie to dzisiaj.

Taką mam nadzieję przynajmniej……

Resztę opiszę już po przyjeździe, co będę teraz po próżnicy

paluszki nadwyrężała……

Walizka

…..a miała być całkiem lekka…

…nie jest, niestety….

co prawda nie będę jej dźwigała, ale…..

Ciekawe skąd innąd, dlaczego te kilka letnich rzeczy  nie dość, że zapychają walizkę,

to jeszcze czynią ją  taką cieżką.

Przecież letnie ciuchy naprawdę nic nie ważą.

No dobrze, juź walizka spakowana ,nic więcej nie dopakowuję, bo już się i tak nie zmieści.

Jeszcze tylko dzisiaj rodzinne imprezy i…

MACIEK, ŻYJ NAM 10000 LAT !!!!!!!

32 lata temu wraz z Magdą i Marcinem „opijaliśmy” koktailem owocowym  we Władysławowie

Twoje narodziny.

Ech, kiedy to było.????

Przedwczoraj?