Jechałam w tramwaju z dwoma dziwadłami.
Sorry, ale tak oceniam te zakolczykowane niby – dziewczyny
Z „pyska” nawet wyglądały przyjemnie, szczególnie ta jedna, ale…
Jedna miała w jednym uchu 10 kolczyków, w drugim chyba 8 i jeszcze
miała kolczyk w języku i na brwi
Druga miała nieco mniej kolczyków w uszach, ale za to je miała
w nosie, a na wardze nawet kilka….
No i kto mi powie, że to jest normalne????
Kiedyś Bwana Kumbwa w Afryce tak się przystrajała, gdy święto
plemienia akurat przypadało,
czyżby polskie dziewczyny też na drzewo chciały wrócić???
Już nie mówiąc, że jest to całkiem nieestetyczne, no i chyba niezbyt
wygodne.
Bo jak taka dziewczyna z kolczykami w usta na przykład pocałuje
się z chłopakiem???
Biedny chłopaczek, pewno odciski sobie na buzi porobi.
I pewnie te kolczyki mają w pępku,a może na…
na tym domysły skończę, bo dzieci blog czytają.
O odciskach już nie wspomnę…..
Zmiana tematu : byłam dzisiaj u mojej fryzjerki, pani Krysi.
Przecież nie mogę robić konkurencji w straszeniu Babie Jadze, co nie?
A zreztą Ważna Osoba już powróciła do Krakowa i być może spotkamy
się podczas tego weekendu, po co miałabym go stresów moim
wyglądem nabawiać?
A tak poważnie, była to juz najwyższa ze wszystkich pór, bo skoro
sama na siebie w lusterku już nie mogłam spoglądać?…………
W każdym bądź razie sama się sobie nawet podobam.
Włoski pomalowane na naturalny ciemny kasztan (Ważna Osoba nie
cierpi rudych), modnie i nastroszenie „przycięte”
Odrazu humorek mi się polepszył