A co można robić w taką ddżystą sobotę?
Tylko leżeć w łózeczku i spać.
Ale niestety nie mogę.
Dzisiaj są urodziny Jaśka, więc muszę jechać do Modlnicy.
W końcu muszę spełnić obowiązek dobroci „Ukochanej „Cioci- Babci , co nie?
Nie mogę tak, jak Ważna Osoba wyłgać się bólem a to kolanka, a to ząbka, a
właściwie miejsca, który pozostał po wyrwanym wczoraj zębie.
Ja zęba nie wyrywałam, a do bólu kolan już się przyzwyczaiłam nawet.
A poza tym oczywiście Jaś jest „mój” i jest dopiero Bardzo Ważnym VIPEM!!!!
Więc zawijam kiecę i lecę, najpierw po jakis ładny prezent, który Solenizantowi
do gustu przypadnie, a potem siadam w busik i kierunek Modlnica-Wieś obieram.
A pozostałym też miłej soboty życzę.