Nie pisąłam do tej pory, bo byłam bardzo zajęta.
Dzisiaj na obiadku była Ważna Osoba i serwowałam wg. kompozycji Julki
pasta ( makaron brzmi bardziej trywialnie) w sosie porowo – serowo- tuńczykowym
Smakowała bardzo.
Oto przepis:
2-3 pory, 2 puszki tuńczyka w kawałkach, główka czosnku, troche oliwy z oliwek,
2 serki (najlepiej ziołowe) Almette, 2 śmietany 30 procentowe (gęste),
makaron ,najlepiej cięte rurki( nie spagetti!!), przyprawy: cebulka Knorra 3 – 4
kosteczki, pieprz czarny,2 szczypty curry,zioła prowansalskie
Makaron ugotować aldente odcedzić na sitku, trzymać w cieple.
główkę czosnku podsmażyc na oliwie do niej dodadać pocięte drobno pory,wcześniej przelane wrzątkiem, by były miększe.
Dusić do momenti aż pory bedą całkiem miękkie.
Do uduszonych porów dodać 2 serki Almette przemieszać i dodać 2 gęste śmietany
Do tej masy serkowo-porowo-śmietankowej dodawać 2 puszki pociętego tuńczyka,
najlepiej w zalewie własnej, jeszcze go rozdrobić i wszystko przemieszać.
Dodajemy teraz przyprawy do smaku: rozkruszyć cebulkę Knora, dodać pieprz i
zioła prowansalskie, do smaku można dodać troszkę curry, by smak był wyraźniejszy.
Powstaje bardzo gęsta masa, którą mieszamy z makaronem ( makaron ma być oblepiony
tym sosem), wykładamy na ciepłą salaterkę i serwujemy, najlepiej z czerwonym winem.
Smacznego.
Naprawdę potrawa jest bardzo łatwa do wykonania!!!!! no i przepyszna!!!!!
A ja, zmęczona „obiadkowaniem” idę smacznie teraz spać.
Tym bardziej, że czas teraz jest cofnięty o godzinę do tyłu,a mój organizm
jeszcze się niezbyt do tej zmiany czasowej przyzwyczaił.
Cześć.