
……że należy pisać blog codziennie?
Jak urlop, to urlop, od blogu też.
No dobra, żartowałam.
Nie było mnie znów dwa dni – pojechałam sobie do Modlnicy do Magdusi.
Miał być co prawda grill na świeżym powietrzu, ale pogoda wszystkie plany,
jak zwykle w weekend , pokrzyżowała.
Zimny wiatr, burze, deszcz – wszystko to, co nam weekend zaoferował.
Zreszxtą prognozy dla poudnia Polski są niestety nieżbyt optymistyczne, czyżby
miał być następny potop???
Oj nie wiem, czy w Arce znajdzie się dla mnie miejse, ale jeżeli nawet tak, to jak tam
wlezę??? -po drabinie chodzić nie umiem i mam w dodatku lęk wysokości…..
Co prawda inensywnych, jak zapowiadali opadów nie ma, jak na razie, ale….
wszystko zdarzyć się może.
W każdym bądź razie to był najgorszy maj, jaki pamiętam, zimny i mokry.
A podobno maj to najpiękniejszy miesiąc w roku??
Dzisiaj Dzień Dziecka.
Wszystkim moim Kochanym Dzieciaczkom, które mój blog, jak wiem czytają:
Olci, Darusi, Wikusi życzę samych promiennych dni, uśmiechów i radości
oraz wspaniałych wakacji w Bułgarii.
Olcia, uśmiechnij się : 🙂
I wszystkim innym dzieciakom i tym nieco doroślejszym życzę też pomyślności
w nadchodzącym najbliższym czasie
Wszak każdy w pewnym sensie przez całe życie pozostaje Dzieckiem…….