Bo właściwie nic specjalnego do powiedzenia nie mam.
Co można mieć do powiedzenia, gdy praktycznie nic się nie dzieje?
Dalej szukam dobrych diet w internecie ( kapuściana w końcu musi się skończyć) kiedyś, już
sama nie wiem, trzy stosować tą „stop brzuch” czy „jesz żeby chudnąć „czy jeszcze inne jakieś
takie, które mamią, tylko trzeba cosik wpłacić komuś na konto.
Ja wpłcę np 50 zł a za to dostanę byle co, czyli to, co i tak już wiem.
No niby w jednej z nich są przepisy na oczyszczajace koktaile ( niestety nie alkoholowe
oczywiście) i potrawy, które są dobrymi spalaczami diety.
Kapusta spala, coś tam jeszcze spala, dziwne, że tyle grubasów po świecie chodzi????