
Dzisiaj mam spotkanie z panem doktorem, moim ulubieńcem, tym, który zajmuje się
skrzywionymi kręgosłupami dzieci.
Ostatnio zdradził mi telefonicznie, że powtórnie został Ojcem swojej małej córeczki.
Taki był dumny z tego, tak samo, jak jakieś niecałe 3 lata temu był dumny ze swojej
pierworodnej, Już sobie wyobrażam, jak wspaniałym musi być ojcem…..
No to dzisiaj kilka zdjęć zrobię, co prawda nie powinnam, ale jak mojemu sympatycznemu
panu Doktorowi mogłabym odmówić?? Będę znów wiec z kasetami latała do sąsiadów
Tylko deszcz znów przeszkadza, muszę te deszczowe chmury zdecydowanie przegonić, by
w mojej pracy dzisiaj mi nie przeszkadzały.
No a co poza ty? Oczywiście dzisiaj już piątek.
Bardzo szybko te dnie przelatyuą, jeden po drugim,ale tak szybko, jakby za jednyn dniem
odrazu ich conajmniej 2-3 ubywało, też macie takie wrażenie?
No to dobra, zbieram się pomału do pracy, tlyko znów mam problem z…butami.
Już zadne półbuty na moje nogi się nie nadają, nawet te, które ongiś nosiłam, teraz też
piją, szczypią, gryzą i jeszcze wiele innych złych rzeczy z moimi nóżkami wyprawiają.
A niestety to już nie pora, aby w klapkach chodzić, a na zimowe botki, w miarę wygodne,
zdecydowanie za wcześnie.
Oj mam ja kłopot z tymi moimi nogami, mam, ale nikt tego prócz mnie nie zrozumie.
Każdy mój krok czuję tak , jakbym gołą stopą po rozżarzonych węgielkach stąpała.
Ech, szkoda nawet pisać.
Miłego dnia piątkowego życzę z nadzieją, że na weekend chociaż troszkę nam się wypogodzi.
Dzisiaj powinnam już dostać nareszcie mój nowy aparat fotograficzny,mogłabym gdzieś
pojechać i kilka fotek ustrzelić.
Dopiero dzisiaj, bo okazuje się, że kupno czegokolwiek na raty w tej firmie, w której
aparat kupuję okazuje się omalże karkołomne, najpierw do mie zadzwonili czy potwierdzam
swój zakup na raty,no i w tym samym dniu odpowiedzieli, że bank wyraził zgodę.
Dwa dni potem przyszedł do mnie kurier z… nie, nie z aparatem, skąd, z papierami,które
musiałam dla Banku wypełnić, następnego dnia dostałam telefon, że te papiery wróciły do
firny i zostały do Banku odesłane, potem znów przyjechał kurier, aby mi oddać potwierdzone
przez bank papiery i ….czekam nadal, kiedy prócz papierów dostanę wreszcie ten
upragniony zakupiony produkt. Podobno ma to następić dzisiaj, bo jeżeli nie zdążą znów do
poniedziałku czekać będę.
Tylko ciekawe, na stronie tej firmy sprzedającej przez internet widnieje napis: zakupiony
sprzet dostarczamy w ciągu 24 godzin, minęło juz 5 dni, a ja nadal czekam
No to raz jeszcze miłego dnia życzę.