Mam, Mam, Mam….

Nareszcie mam swoją nową zabaweczkę czyli aparat Petax – K-x

Taki właśnie jak na  moim zdjęciu, dzisiaj jeszcze starym aparatem zrobionym, super nie?

Na razie się uczę, bo jednak wszystko jest trochę inne, Do tego dodano mi książeczkę –

instrukcję z ponad 360 stronami, kiedy to wszystko przeczytam?

Już parę nawet zdjęć na nim zrobiłam, ale na razie w domowych pieleszach, jeszcze w

plener z nim nie śmiem wyruszać.

Muszę się jeszcze oswoić, trochę poczytać i wtedy już będzie lepiej.

Nawet pogoda wydaje mi się sprzyjać, bo słonko zaświeciło…..

Chyba przyspieszony kurs obsługi nowego aparatu muszę zrobić.

Na szczęście przyszeł wczoraj Paweł, mąż mojej bratanicy  Basi i trochę ustawił

dane w aparacie, założył baterie i w wielkim skrócie pokazał mi wstępne kroki.

Niestety sama muszę resztę pokonać.

Życzę przyjemnej soboty, słonko jest na niebie, to najważniejsze, takiego nam

wszystkim właśnie weekendu pogodnego potrzeba.