
Wczoraj lekko się obijałam w moim blogu, przyznaję.
Ale to tylko dlatego, że tak wpadłam w zachwyt nad swoją nową fryzurką, że całkiem
o moim blogu zapomniałam.
A co, raz nie można się samozachwycić? ktoś w końcu musi to zrobić.
Ale tak na serio, kolorek zrobiony, tradycyjne, jak zawsze ostatnio, włoski nieco
przycięte i odrazu humorek się poprawił.
Rano przywitał mnie deszcz, ale ponieważ z zasady jestem optymistką uwierzyłam,że
słonko nawet dzisiaj wzejdzie na niebo i….
Jak na razie tylko bardzo się przejaśniło, złe chmury odpłynęły, ale to i tak już bardzo
dużo.
Poza tym nic specjalnego się nie dzieje, nawet w polityce zrobiło się nieco nudnawo,
no proszę, narzekam, a miałam już nic o polityce nie pisać.
W takim razie o czym pisać na blogu?
O pogodzie już napisałam, o fryzurce też, więc…… ee, przynudzam dzisiaj.
W takim razie kończę i miłego dnia życzę.
A różyczki ładne, nieprawdaż?