tak ślicznie dzisiaj słonko świeciło.

A ja zamiast do pracy ( mam nadzieję, że Szef dzisiejszego wpisu nie przeczyta) poszłam

sobie na wagary – na fotograficzną sesją.

Wróciłam z blisko 100 nowymi zdjęciami, oczywiście niektóre nie nadają się do

zamieszczenia w garnuszku ( słabsza jakość), ale ogólnie jestem bardzo z tej sesji

zadowolona.

Byłam też na pysznym obiadku u Ważnej Osoby, co prawda wproszonym i niespodziewanym,

ale trzeba przyznać, że Ważna Osoba bardzo się starała i stanęła na wysokości zadania

w 100 procentach. Taki niespodziewany gość to czasem dopust Boży,ale dobry gospodarz

zawsze sobie poradzi nawet z niezaproszonym gościem

Czyli można powiedzieć, że był to bardzo udany piątek.

Teraz sobie siedzę i robię oprawy do nowych zdjęć, bo muszę niektóre w garnku zamieścić.

Jak ktoś ciekawy  można zaglądać  na moje konto http://www.garnek.pl  – mój nik jasna0.

Przepiękne dni nam jesień przygotowała, tak, jakby miała to być rekompensata za

te niektóre mało słoneczne, chłodne i wręcz deszczowe dni tegorocznego lata

Pytanie tylko, jak długo jesień nas będzie tak rozpieszczać.

Życzę wszystkim miłego weekendu.