dzisiaj piąek

I popołudniową zmianę mam w pracy, ale muszę być trochę wcześniej w pracy, bo

koleżankę zastąpić muszę. Tak już jest, raz ona ma troche wolnego czasu, raz ja..

A co poza tym?

Zapowiada się całkiem ciekawy dzień, na pewno nie będzie deszczu, bo świt juz wstał i nieco

się nawet rozpagadza.

W polityce też się rozpagadza, sporny krzyż nareszcie został przeniesiony do Kaplicy

Prezydenckiej, a  wczorajsza „impreza” pana Jarka niezbyt im się

udała, było co prawda 300-400 osób, ale sporo wśród nich było przeciwników J.K.

Jaruś pozostawił swój znicz ( zapomniał, ze grób jego brata jest w Warszawie? – zaśmieca

tylko plac przed Pałacem Prezydenckim) i sobie poszedł, chyba zobaczył, że nie bardzo ma tu

już co do roboty. Teraz pewno siedzi w fotelu i coś knuje, np. jakby tu niedobremu

Komorowskiemu władzę odebrać i przenieść się nareszcie do tego wspaniałego Pałacu, który

tylko jemu się należy, niestety Nie-Polacy i Nie-katolicy inaczej zadecydowali.

Wkurzyło mnie tylko, gdy Ci „uświęceni”  na Placu śpiewali wczoraj : Ojczyznę wolną racz

nam zwrócić Panie.

Nie rozumiem, to znów mamy niewolę? A kto nas zniewolił???, kto mi to wytłumaczy?.

Bo mi się dotąd  wydawało, że żyję w wolnej, demokratycznej Polsce.

I to całkiem demokratycznej, skoro grupie wichrzycielom nie przeszkadzali w wiecowaniu.

A może własnie tym zebranym na Placu historia nieco się pokręciła?

Ech, znów ta polityka….

Dobra, już nie będę więcej pluła na Jarusia i jego  kompanię, bo nic, prócz moich

nerwów mi to nie da. Niech sobie gada co chce, tylko niech nie mówi, że oni polegli, bo na

źadnej wojence jego braciszek nie był, tylko leciał samolotem, który na wskutek lądowania

w miejscu, w którym nie wolno mu było lądować, samolot sie rozbił. Najwyżej co, może

powiedzieć, że zginęłi na wskutek złej decyzji pilota, który najprawdopodobniej do tego

był zmuszony!!!!

Więc pomału się zbieram do pracy, muszę od TVN-24 odpocząć nieco i od tej całej

politycznej zadymki pana Jarka.

Miłego dnia

ja, prawdziwa Polka

w związku z przeniesiem Krzyża daję stosowne oświadczenie ( a co ja nie mam takiego prawa do

wydawania oświadczeń ?????? Żyjemy w demokratycznym państwie, więc głośno mówię:

Nie można szantażem swoich racji bronić Całe to zamieszanie pod Pałacem prezydenckim

to akt przemocy i szantażu antydemokratycznej części społeczeństwa związanej z wrogiej

Polsce grupie Pisowców.

My Prawdziwi Polacy ( a mowię to co czuję) domagamy się, aby prawa większości były

również respektowane w Polsce, dlatego dobrze się stało, że Krzyż, który powinien

być symbolem miłości a nie nienawiści został przeniesiony do Kaplicy Prezydenckiej

Nowa twarz

 

Wczoraj lekko się obijałam w moim blogu, przyznaję.

Ale to tylko dlatego, że tak wpadłam w zachwyt nad swoją nową fryzurką, że całkiem

o moim blogu zapomniałam.

A co, raz nie można się samozachwycić? ktoś w końcu musi to zrobić.

Ale tak na serio, kolorek zrobiony, tradycyjne, jak zawsze ostatnio, włoski nieco

przycięte i odrazu humorek się poprawił.

Rano przywitał mnie deszcz, ale ponieważ z zasady jestem optymistką uwierzyłam,że

słonko nawet dzisiaj wzejdzie na niebo i….

Jak na razie tylko bardzo się przejaśniło, złe chmury odpłynęły, ale to i tak już bardzo

dużo.

Poza tym nic specjalnego się nie dzieje, nawet w polityce zrobiło się nieco nudnawo,

no proszę, narzekam, a miałam już nic o polityce nie pisać.

W takim razie o czym pisać na blogu?

O pogodzie już napisałam, o fryzurce też, więc…… ee, przynudzam dzisiaj.

W takim razie kończę i miłego dnia życzę.

A różyczki ładne, nieprawdaż?

Kaczyzm

 

Kaczyzm to bardzo ciężka choroba psychiczna, blokuje wszelkie sploty nerwowe, wyłącza półkulę

mózgową, odpowiedzialną za poprawne kojarzenie faktów, przez co zaburza tok normalnego

myślenia.

Uwaga! choroba bardzo zaraźliwa,  przenosi się drogą radiową, najbardziej zarażony teren w

Polsce to okolice Torunia!!!

to jest moja odpowiedź na apel Jarosława Kaczyńskiego i pana Błaszczaka, że prezydent

Komorowski, premier Tusk i jeszcze kilku minostrów powinno podać sie do dymisji.

Chyba już im całkiem na mózg uderzyło!!!!!

Polityka jest brudna

 

Polityka to bardzo brudna sprawa. Można oblewać fekaliami ( w przenośni i nie tylko)

drugą osobę, a ta udaje, że to jej nie dotyczy.

Całkiem nie rozumiem ani premiera Tuska, ani prezydenta Komorowskiego, ani żadnego

z wymienionych wczoraj przez Kaczyńskiego  ministrów, dlaczego dają się tak obrażać?

Najwyżej co, zrobią, to poskarża się….mediom

A dziennikarze mają teraz świetne plony w swojej pracy, zbierają laury.

To tego prowadzi obecna sytuacja w Polsce.

Może wreszcie rząd pana premiera zrozumie, że taką pozorną obojętnością tracą tylko

poparcie?

Bo niby wg. OBOP jeszcze prowadzą, ale rośnie już im konkurencja w postaci SLD, już  nie

wspominając, że całkiem realnie wykluwa się możliwość przekształcenia Centrum

Poparcia Palikota w nową, właśnie Palikota partię.

A może to wcale nie byłoby znów takie złe? Nowi ludzie u władzy, nowe spojrzenie na

Polskę…

Tylko szkoda nerwów moich i wielu Polaków, którzy bzdury wymawiane „złotymi ustami”

pana Prezesa słuchać muszą. Chociaż nie, wcale  nie muszą, wystarczy wyłączyć telewizor, a

radio przestawić na jakąś fajną stację muzyczną, gdzie wiadomości podawane są raz na

godzinę, na szczęście tylko w skrócie i to przez kilka minut – tyle wytrzymać można,

ewentualnie

Wtedy, podczas wiadomości można ewentualnie  np wyskoczyć na chwilkę do kuchni czy do

toalety?

Miłej soboty ( ale bez przekaźników medialnych)

Dla poprawy humorku dołączam pięknie wyzłocony, jesienny liść.

 

 

nie wpuszczają Cię drzwiami?

To jest wyjście, możesz zawsze przez okno wejść.

No i Kaczynski następną hucpę przed krzyżem pokazał.

Został grzecznie poproszony, żeby złożył wieniec pod tablicą w Pałacu Prezydenckim,

gdzie jest tablica uświętniająca śmierć jego brata, ale nie, on musiał postawić na swoim,  musieli

wszyscy widzieć jak z trudem targa olbrzymi wieniec – śmiesznie i karykaturalnie wyglądał,

można by było nagrać tą jego nadęta minę do Youtube jako dobry żart.

Oczywiście dzisiaj nie pojedzie do Krakowa na odsłonięcie pamiątkowej tablicy, zresztą pani

Merte też nie pojedzie, bo niby po co??

Oni tylko manifestują swoją żałobę tylko wtedy gdy wszyscy to widzą.

Boże w jakiej ja Polsce żyje?

Jedni manifestują swoją domniemaną władzę , drudzy pokazują, jaki Polski rząd jest

słaby – niestety, z bólem to stwierdzam.

Pan kaczynski i poplecznicy Pisowcy cały czas namiętnie używają zdania:cały naród”

czczi pamieć „poległych” w katastrofie.

To już jest chamstwo: zawłaszczają nie tylko krzyż, nie tylko Polskę, oni chcą,aby

Polska była nadal pod znakiem żałoby.

Tylko jak długo ta żałoba ma trwać??????

słonecznego dnia na przekór wszystkim

A ja na przekór pogodzie mówię : niech zaświeci nam słonko!!

Ładne to zdjęcie, prawda? To zdjęcie już z mojego nowego aparatu

Udało mi sie wczoraj zgrać zdjęcia na mojego maluszka – laptopa, potem musiałam tam

wgrać program picassa, którym przekazałam zdjęcia na duży komputer i dopiero mogłam

wtedy je oprawiać, aby dla Was i do garnuszka zdjęcia wklejać.

Troche zabawy z tym było, ale cóż, trudno.

Mój komputer ( duży) niestety nadaje się do naprawy, nie wiem jezcze, czy cokolwiek z nim

da się zrobić, na razie czekam na kogoś, kto by mi go naprawił.

Niestety niektóre funkcje mam na nim powyłączane, ale póki jeszcze jako tako „dycha”

nie jest najgorzej.Tylko czy opłaca mi się ładować w niego pieiądze? czy nie  lepiej kupić

nowy komputer, na co w tej chwili nie bardzo pozwolić sobie mogę?. Dobrze,że chociaż

maluszka  mam w „odwodzie”

Ech życie, nic tylko coś się psuje.

Ale i tak miłego dnia życzę.

 

 

Sesja filmowa

Tak bardzo byłam wczoraj przejęta tym, że po raz pierwszy w plener wychodzę

z moim nowym aparatem fotograficznym, że nawet nie zauważyłam, że ubrałam

buty, które niedawno jeszcze uznałam za całkiem niewygodne.

Fakt, bardzo się  niecierpliwiłam i denerwowałam tym faktem, że nawet dobrze

nie sprawdziłam, w co się obuwam. Nawet przyszło mi po drodze do głowy, że

muszę sprawdzić, czy oby dwa takie same buty włożyłam, bo jakoś ostatnio

kupuję same czarne (i niewygodne) buty, na szczęście tego błędu udało mi się uniknąć.

A skoro już wyszłam na ulicę w tych butach, musiałam w nich brnąć, nie miałam

innego wyjścia. I co ciekawe, jakoś i do pracy i z pracy w nich doszłam, fakt, że

w pracy zmieniłam je na klapki, a w drodze powrotnej miałam nogi nieco obolałe,

ale trudno, będę stopniowo do nich się przekonywała, a potem ….wskoczę  już w botki.

Ale to jeszcze nie teraz, teraz jest pora na jesienne fotki.

Więc latałam z tym aparatem na szyi, nie bacząc na to, że ludzie nieco dziwnie

mi się przypatrują , ale co tam, nie opinia obcych była mi akurat w głowie.

No i parę ładnych fotek i owszem udało mi się zrobić, teraz mam problem tylko

z umieszczeniem ich na komputerze, bo jak już pisałam, mój komputer nie przyjmuje

nowego sprzętu, a pan Józio niestety zawiódł i nie przyszedł, jak obiecał, a dzisiaj już

jedzie na tygodniowy urlop. Mam teraz  dwa, a nawet trzy wyjścia: albo cierpliwie na pana

Józia poczekać, albo poprosić kogoś innego do mego komputera, albo…. spróbować

nagrać  zdjęcia na mojego maluszka, tylko, ze wtedy musiałabym pocztą te zdjęcia sobie

przesyłać, więc pewne utrudnienia by były. Całą obróbkę do zdjęć mam bowiem ściągniętą

na duży komputer- maluszka oszczędzam, żeby go za szybko nie zapchać.

A poza tym na większym monitorze lepiej takie zdjęcia opracowywać.

No i co wybrać? Muszę się dobrze nad  tym problemem zastanowić.

Na razie póki co, idę do pracy, bo trzeba  na moje kaprysy zapracować.

A może po drodze odwiedzę nawet punkt lotto i znów los pokuszę?

Różyczkami pięknymi z Magdusinego krzaczka Was dzisiaj powitałam, a teraz już

pora życzyć przyjemnego wtorku, mośe znów jak wczoraj słonko nam zaświeci?

 

a za oonem znów deszcz i chłód

Ci, którzy właśnie powrócili z wakacji w „ciepłych krajach” – Hiszpani, czy Chorwacji tym

bardziej teraz marzną.

Ci którzy przez sierpień byli w Polsce pomału już się chyba przyzwyczaili do chłodów,

gorzej do deszczu jest się przyzwyczaić, bo raczej nikt nie lubi moknąć, mimo, że w

parasol jest zaopatrzony?

To szybko chyba swojego aparatu w plenerze nie wykorzystam, teraz nie pora

na spacery.Porobiłam już kilka zdjęć w domu i na balkonie.

Bawiłam się w przestawianie operacji zdjęć na portret, na makro – ślicznie zdjęcie w

takiej bliży wygląda.

Ale przyznam się jeszcze niezbyt ten aparat „czuję”.

Trochę chaotycznie tą ksiażkę czytałam, powinnam stronę po stronie przeglądać, ale

druk tam taki malutki…..a oczy juz nie te.

Pomału się pewno nauczę, nie ma co panikować, nikt mnie nie goni, ani tym bardziej nie chce

mojej nowej zabaweczki odebrać

Miłej niedzieli życzę, niech pogoda przynajmniej w naszych sercach dzisiaj

gości.Właśnie zapowiadali niestety długotrwałe opady deszczu .A wszystko to związane

jest z ociepleniem klimatu. Byleby następnych powodzi nie było, bo ile można…..