Wstawaj, szkoda dnia….

Ja już wstałam…. bardzo wcześnie wstałam, bo 15 minut po szóstej.

A wszystko to za zasługą mojego ulubionego Pana Doktora od skolioz, który dzisiaj znów

będzie u nas ordynował, muszę więc być na czas.

Słońca co prawda jeszcze nie ma w Krakowie ( a teraz pokazywali w TVN-24 dwa słoneczka,

które pokazały się w Iławie), nie wiem czy na pewno się pokaże, ostatnio do Krakowa

zagląda bardzo późno, koło 11-12 rano. Nie każdy jest szczęściarzem i na przykład

w Iławie mieszka…….

No cóż, mamy znów koniec tygodnia, następny tak szybko zleciał, zanim się człowiek

dobrze za siebie oglądnął.

Ciekawa jestem, czym nowy tydzień mnie zaskoczy, ale na to mam czas, przed nami przecież

wekend, ostatni taki ciepło – jesienny, według wszelakich prognoz pogody.

No to życzę spokojnego  i miłego odpoczynku