Nareszcie cisza wyborcza

Ciiii, bo się wyda:

                                   

 

No to i ja się dostosowuje i dzisiaj nietypowo się tutaj  wpisuję.

Zaznaczam, że rym był całkiem przypadkowo użyty, ot tak mi się po prostu rymnęło.:

     @@@@@@@@@

 

Spotyka się dwóch kolegów:

– Słyszałem, że twoja żona rozbiła wasze nowe Volvo – mówi jeden – Stało się jej coś złego?

– jeszcze nie, zamknęła się w łazience i nie chce z niej wyjść – odpowiada drugi

 

  @@@@@@@@@@

 

Podczas rozprawy sędzia pyta oskarżonego :

–  czy oskarżony poznaje  ten nóż?

– tak wysoki sądzie

– to znaczy, że oskarżony przyznaje się do jego użycia?  – pada kolejne pytanie?

– Skądże znowu, od miesiąca stale mi go pokazujecie, więc teraz go poznaję…

 

@@@@@@@@@@@

 

żona do męża:

– mówili w wiadomościach, że woda podrożała

– nareszcie  rząd wziął się za abstynentów – odpowiada mąż

 

@@@@@@@@@@@@@@@@

 

Hrabia i hrabina podczas wielkiego balu tańczą walca angielskiego.

– najdroższa hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę – mówi w pewnym momencie hrabia

–  dlaczegóż to mój hrabio – pyta hrabina

– gdyż kończy mi  się gwint w mojej protezie –  odpowiada hrabia

 

@@@@@@@@@@@@@@@@

A tak zupełnie na serio, podobno w Zakopanem spadł wczoraj śnieg.

I to nie tylko na Kasprowym, czy na innych szczytach Tatr, ale podobno na ulicach

Zakopanego  też niewielka warstwa śniegu leżała.

I co prawda nie znaczy to wcale, że są już dobre warunki do narciarstwa i czy do

snowbordingu, ale to  niestety oznacza, że zima jest tuż, tuż,  i na pewno nas zaskoczy

szybciej, niż się tego spodziewamy.

Głupio tak jakoś przeskakiwać z klapek od razu w botki, ale jak trzeba……

Aha no i nareszcie mi woda nie kapie z kranu ani ze spłuczki w łazience.

Co prawda kosztowało mnie to 190 polskich złotych,  wyjętych niestety z mojej kieszeni, ale

cóż, naprawić  to kiedyś i tak  trzeba było.

Niestety, jak to zwykle bywa, zawsze muszą być jakieś niedoróbki – okazało się, że

pan, który mi wymieniał oba krany kupił je w Castoramie i……. jedno opakowanie z kurkiem

było kompletne, za to w drugim opakowaniu  zabrakło jakiejś tam śrubki i pan musiał  mi

na razie  jeszcze ten stary kurek od zimnej wody założyć, ale po reklamacji w sklepie

(ciekawe, czy mu tą reklamację uznają, wszak opakowanie było zamknięte) ma mi

dostarczyć i założyć już nowy kran do zimnej wody.

Tak więc przez jedna małą śrubkę naprawa była niekompletna.

Tylko ciekawe, kto i dlaczego tą śrubkę do tego opakowania   zabrał? – raczej wskazuje,

że ktoś zapomniał  tam jej dołączyć

A mi się od razu przypomniała taka piosenka z moich dobrych, studenckich czasów:

„a ja ci śrubkę wkręcę w radio, ty moja droga Leokadio”

Dzisiaj przez moment słoneczko nawet zawitało w Krakowie, ale już chmury znów pokryły

niestety niebo, znów jest szaro i buro za oknem, szkoda, bo jesień potrafi być piękna.

Miłego ( i owocnego w wyborach) weekendu