Dzień prawdy – dzień wyborów do Sejmu i Senatu październik 2011r

 

             

Czy idziecie na wybory??

Bo ja oczywiście tak, idę i będę głosowała na….

nie, nie powiem teraz, bo wciąż obowiązuje cisza wyborcza i nie można  nikogo agitować.

Ale kto mnie zna i kto mnie czytał ( bardziej lub mniej uważnie) i tak wie, jaka jest moja

wyborcza opcja, której już  i tak nie zmienię.

A po powrocie z Komisji Wyborczej zabieram się za robotę, albowiem dzisiaj na uroczystym

wyborczym obiedzie będzie VIP czyli Bardzo Ważna Osoba.

Musze wypróbować podany mi przez Kasię fajny przepis na karczek w sosie

z ketchupu i dżemu z czarnej porzeczki, ciekawy zestaw, oczywiście będzie też i kminek i

cebula i czosneczek, ale jak ta piorunująca mieszanka będzie na tym karczku smakowała???,

nie mam najmniejszego pojęcia, wszystko w poniedziałkowym  wydaniu mojego blogu

opiszę i mam tylko nadzieję, że nie będą to słowa :ale się z tym karczkiem wczoraj

wygłupiłam.

Ale jeszcze muszę dodać, że ten dżem nie musi być koniecznie z czarnej porzeczki,

to ma być dżem z ciemnych owoców, więc np truskawek,  czerwonej porzeczki itp, ale

wydaje mi się, że dżem z czarnej porzeczki jest najmniej słodki, nawet nieco cierpko-

kwaśnawy, więc akuratny do takiej mieszanki.

Co prawda smarowałam już kiedyś i karczek i schab miodem, całkiem fajnie to wyszło,

nie było czuć wcale tej słodyczy na mięsiwie. A dzisiaj  wypróbuję tą podobno rewelacyjną

nowość, pożyjemy, zobaczymy. 

Kasiu trzymaj za mnie kciuki, ale skoro tak wybrednemu w smakowaniu potraw Ksawrowi

smakowało, to kto wie, kto wie, może rzeczywiście to jakaś luksusowa potrawa???

Oczywiście nie będę piekła tego mięsa w tłuszczu, bo karczek sam od siebie jest

wystarczająco tłustawy, ale  ostatnio używam rękawa do pieczenia, bardzo fajna

sprawa, bo pieczone w nim mięsko  jest miękkie, nie wysuszone ( tworzy się taki „daszek” z

pary nad nim), no i co najważniejsze nie jest tłuste.

Do tego będą ziemniaczki i mizeria z ogórka.

A czy mizeria może nie być z ogórka? Nie wiem, wydaje mi się to oczywiste, ale

gdyby ktoś się uparł niech wie, że będą to ogórki w śmietance.

Na deser dla VIPA podane będzie zimne piwko z lodówki, oczywiście takie, jakie

(ostatnio) najwięcej lubi, czyli Okocim mocne.

Ja za piwem nie przepadam, więc zadowolę się Muszynianką.

No i sami powiedzcie, czy ja tego VIPA nie za bardzo rozpieszczam???

No na mnie już czas. Jest godzina prawie ósma rano, najwyższa pora wyruszyć do Komisji

Wyborczej, mam ja na tej samej ulicy, na której mieszkam, w szkole podstawowej, do

której wszystkie moje już starsze dzieci chodziły, czyli do osławionej „czwórki”.

Tu pozdrawiam moje kochane starsze już nieco dzieciaki: Magdę, Maćka Marcina, Łukasza,

Basię,Emila Monikę – byłych „czwórkowiczów”, niech powspominają dobre stare czasy w

starej” budzie” spędzone..

A wszystkich zachęcam do czynnego brania udziału w wyborach, bo  teraz ważą się

losy Polski na następne (miejmy nadzieję) cztery lata i jeżeli ktoś nie pójdzie, niech potem nie

narzeka, nie wybierając nikogo też tym samym wybiera jakąś partię, której działalność nie

koniecznie potem może się temu komuś  podobać!!!!!

No to do dzieła Polacy, Polska czeka na wasz głos.

PS.

godz: 8.43   jestem już po głosowaniu!!!!!!