po wizycie u prezydenta

 

Jarosław wieczny opozycjonista Kaczyński odwiedził wczoraj w Pałacu Prezydenckim

prezydenta Bronisława Komorowskiego, niebywałe wręcz zjawisko, bo kiedyś już

zapowiedział, że ręki prezydentowi nie uściśnie. Uścisk ręki był co prawda króciutki,

bez uśmiechu na twarzy (chyba wcześniej popił sobie octu, aby ten uśmiech przez przypadek

jednak na twarzy się nie ukazał) usiadł i powiedział :” My będziemy w opozycji”.

Nie wiem, co miał na myśli składając tą deklarację, pewnie jak zwykle opozycja Pisu

polegać będzie li tylko na krytyce wszystkiego co ten rząd zrobi lub nie zrobi, czyli

nie będzie to opozycja merytoryczna tylko jak zwykle tylko krytykancka, co na pewno

Polsce na dobre nie wyjdzie.

Ale Pis zaszyje się gdzieś głęboko w swoich ławach, a raczej w kuluarach sejmowych

( bo jakoś mało tych i innych posłów na  sali sejmowej widać) i czekać będzie te następne

cztery lata na  swoje zwycięstwo, bo jak już wiemy Polskę może wybawić tylko

Jarosław Zbawiciel Polski.

Tylko przed czym ( albo przed kim) on nas chce wybawiać dokładnie nie wiemy, obawiam

się, że tym wielbicielom Pisu  też tak do końca nie jest to wiadome, ale skoro tak

krzyczą na pisowskich wiecach, pewnie jakieś swoje racje mają, nie koniecznie muszą

one być znane większemu ogółowi.

Za to podejrzewam, że ławy posłów Ruchu Palikota będą ( przynajmniej na początku kadencji)

zapełnione aż do samego końca, to nowa formacja, jeszcze nie zmanierowana, więc swoją

nieobecnością nie będą lekceważyć swoich wyborców, jak drzewiej bywało.

No i ciekawostka : będziemy mieć pierwszą w Polsce panią Marszałek Sejmu, panią

Ewę Kopacz. Myślę, że da sobie radę, bo pokazała nam się już jako bardzo energiczna

minister zdrowia, Jej miejsce zajmie bardzo sympatyczny   Bartosz Arłukowicz, też już pokazał

się nam jako energiczny poseł, bardzo merytoryczny i zdecydowany.

Zresztą z wykształcenia jest lekarzem, więc jak najbardziej na to stanowisko się nadaje.

Największy kłopot mają teraz w Parlamencie z posłami  part Ruchu Palikota.

Już od samego początku starają się ich dezawuować,albo co najmniej na margines spychać,

zapominając chyba, że zostali oni wybrani w demokratycznych wyborach i mają takie

samo prawo do decydowaniu o losach Polaków i Polski jak i pozostali posłowie.

Inna sprawa to fakt, jak sobie poradzą ze swoimi postulatami, czy uda im się przekonać

pozostałych posłów do swoich pomysłów i czy te pomysły rzeczywiście będą realne, muszą

pamiętać, że większa część Polaków jednak  szanuje chrześcijańskie korzenie naszej

Ojczyzny i też nie mogą forsować  tak do końca swoich postulatów, które mogą godzić w

czyjeś religijne czy inne uczucia. Potrzebny tu będzie bardzo mądry i wyważony concensus.

Ale czy to posłom się uda?

Zresztą w tej chwili priorytetem i tak powinna być gospodarka, w obliczu ewentualnie

nadchodzącego kryzysu jest to problem palący, abyśmy byli mądrze przygotowani do

przyjęcia takiej nadchodzącej być może katastrofy, szczególnie otaczając opieką

osoby najbardziej zagrożone, czyli emerytów, rencistów, bezrobotnych, rodziny

wielodzietne. Wielu z nich na pewno będą potrzebowali pomocy społecznej, aby

przetrwać. Rozmieniać w tej chwili  problemy sejmowe na drobne np wieszać czy

zdejmować krzyż w sali sejmowej jest wyraźnie niestosowne – nie jest to aż

tak ważny, albo najważniejszy i palący y problem nowej kadencji sejmu.

Nie po to wybieraliśmy posłów, aby zajmowali się głównie  sprawami mniej ważnymi.

Daliśmy im swoje poparcie i czekamy na więcej.

Uwaga!!! w ten weekend ma nadejść ( podobno) zima.

Panie i Panowie, pora zmieniać opony na zimowe, pora na wyjęcie botków, czapek, szalików,

rękawiczek i ciepłych kurtek z szafy.

Zimne nadciąga……….