i znów poniedziałek!

     

No to sobie popływałam, basen duży, nawet nie bardzo zapełniony, co prawda za

szybką był drugi, jeszcze większy, z bąbelkami, ale i tak byłam zadowolona.

I gdy już popływałam sobie wzdłuż, nawet bardzo, bardzo daleko, a ludzie mi

dopingowali „Ewa, Ewa, nagle….się obudziłam.

Tak, to był tylko sen niestety,wcale nie byłam w białym kostiumie kąpielowym ( ciekawe,

skąd mi się taki przypomniał), nie było wcale mi  mokro, obudziłam się pod ciepłą kołderką

i ..byłam zawiedziona. Uwielbiam pływać, ale na razie z powodów technicznych moja wyprawa

na basen jest raczej nie możliwa, pozostaje mi tylko sen.

Na politycznej sceny nagonka teraz medialna i nie tylko na Janusza Palikota,

Trzeba przyznać, że zatrząsł on i jego ugrupowanie sceną polityczną, tak więc nawet

jest taka teoria, że Pis przeniesie swoją wojnę z PO na krucjatę z Ruchem  Palikota, ano

zobaczymy, co z tego wszystkiego dobrego czy nie wyniknie.

Czy Sejm znów stanie się polem walki, czy sensownych ustaw?.

Póki co, na razie wszyscy politycy i biorący udział w medialnych rozgrywkach dziennikarze

i politolodzy krytykują decyzje przyszłego premiera, zapominając chyba, że premier

ma prawo do swoich decyzji  dotyczących formowania rządu, a ponaglanie go w podjęciu

natychmiastowych decyzji jest co najmniej dziwne, przecież dopiero minął tydzień od

wyborów, a i tak nie jest to okres bez rządu, na razie jeszcze działa stary  rząd, więc

Polska nie jest zagrożona bezkrólewiem.

Nowa układanka w formowaniu nowego rządu jest dla przyszłego premiera bardzo ważna,

gdyż musi powstać rząd  skierowany nie tylko na kierowanie Polską przez przyszłe 4 lata, ale

musi być to twarda i zdecydowana grupa ludzi, odpornych na wszelakie zawirowania

związane z ewentualnym przyszłym kryzysem ekonomicznym, a co za tym na pewno idzie

 społecznym niezadowoleniem. Tym bardziej, że już w Europie i nie tylko zaczął szerzyć

się Ruch Oburzonych, skierowany głównie przeciwko rządzącym, w Polsce też, na szczęście

nie w wielkich rozmiarach, odbyły się przemarsze oburzonych. Przyznam, że trochę mnie to

niepokoi, kojarzy mi się z  XIX- sto wieczną Wiosną Ludów, tez występujących z podobnymi

postulatami jak obecnie, wtedy w końcu ta wojna została brutalnie stłamszona.

A jaki będzie mieć  przebieg ten obecny Ruch Oburzonych i na ile będzie możliwość

jakiegokolwiek porozumienia z elitami rządzących dopiero zobaczymy, byle tylko nie

zakończyło się to jakąś totalną wojną. Młodzież ma prawo upominać się o swoje prawa

do godnego życia, a elity rządzące muszą utrzymywać pewne ważne dla państwa

założenia w ryzach, ważne by obie grupy doszły do porozumienia i wypracowania

sensownych wspólnych wnioskach.

Dzisiaj rozpoczynamy nowy i zimny podobno tydzień, no cóż zimę czuć już za pasem

i coraz bardziej z tym faktem należy się pogodzić.

No to życzę miłych wszystkich 7 dni tego nowego tygodnia, a szczególnie tak bardzo

odległego od weekendu poniedziałku.