nieskromność

    

 

Nieskromnie przyznam, że moja  wczorajsza zapiekanka była po prostu wyborna.

Patrzyłam tylko, jak niknie w czeluściach mojego gościa ( moich zresztą też), ale

 jeszcze troszkę na dzień dzisiejszy jej pozostało.

No cóż, trzeba przyznać, że jestem bardzo dobrą kucharką.

A ja się pytam tylko, gdzie się podziało to słonko, które na dzisiaj zapowiadali? no gdzie??

A ponieważ niedziela jest raczej ponura, to obie pośpię dzisiaj troszkę, a co, nie mam nic

lepszego do roboty. Czasami tylko, odmykając lewe lub prawe oko pooglądam TV, jeżeli

oczywiście coś ciekawego w niej znajdę.

 A moze lepiej byłoby, gdybym z moimi kijkami poszła na długi spacar???

Wszak na szczęście nie pada. Aha, zapomniałam, kijki pożyczyłam sąsiadce.

Kiedyś, gdy byłam z moją siostrą w Busku kupiłam sobie takie właśnie kijki, ale przyznaję

bez bicia, mało nimi się posługiwałam. Zamiast leżeć w mojej szafie służą mojej sąsiadce i

bardzo dobrze.

Tylko jakoś głupio, że w południe dnia trzeba świecić górne światło.

Za  kilka dni będzie jeszcze gorzej, bo czas na zimowy zmienią,w ogóle coraz mniej tego

dnia będziemy mieli do dyspozycji i znów nocą będę do domu z pracy wracała.

Mam tylko takie pytanie:

Kiedy będzie wiosna?