H U R R R R R A A A A A A !!!!!!

                                       

 

Im bliżej było wczoraj godziny 19- stej tym bardziej się denerwowałam.

Miałam przygotowane dodatkowe paczki papierosów, kawusię i…..jednak przyznam, że się

denerwowałam. Nawet Maciek był uprzedzony, ze gdyby coś to jeden mój telefon i jadę

na kardiologię, obeszło się bez tego na szczęście!

Ale o 19stej już moje zdenerwowanie opadło, nareszcie  ogłoszono prognozy wyników

wyborów i nareszcie są takie jakich się spodziewałam i na jakie wyczekiwałam.

Czyli normalność dalej będzie Polską rządziło. Może nie będzie cudownie, wszak puka do

nas  europejska zapaść gospodarcza, ale będzie normalnie, bez jakichś tam  podejrzeń

afer i bez mielenia w koło Macieju sprawy Smoleńskiej.

Chociaż obawiam się, że Pis nadal nie da nam o Smoleńsku zapomnieć.

Wszak dzisiaj jest następny 10 ty dzień miesiąca, wiec znów pod Pałacem będą kwiaty,

znicze, transparenty i Wódz, który przemówi do swojego NARODU, do tych prawdziwych

Polaków,którzy nadal muszą wierzyć, że tylko jedna osoba jest godna uzdrowienia Polski.

Wielką niespodzianką była trzecia pozycja Ruchu Palikota, któremu mało kto dawał szansę

na wejście do Sejmu, a tu nagle okazuje się, że  uzyskał prawie 10 procent poparcia,

całkowicie pokonał zatwardziałą lewicę w postaci SLD, która wydaje się przegrała na własne

życzenie, na pewno przy innym liderze wypadli by lepie, Napieralski zbyt mocno w siebie

uwierzył po zeszłorocznych prezydenckich wyborach i trochę zrobił się nonszalancki.

Nikt z jego partii nie potrafiła skutecznie mu się przeciwstawić i mają, na co zasłużyli.

Ech, zobaczymy co będzie, wszak za jakś czas znów premier Tusk będzie ściśle rozliczany

z tego co nie zrobił ( bo to co jednak zrobił nikt dojrzeć nie chce), ale jedno jest pewne,

moja teza, że mądra część  Polaków jednak się zmobilizuje była trafna – Polacy zawsze

w sytuacji zagrożenia potrafią stawić niebezpieczeństwu czoła.

Życzę panu premierowi Tuskowi dobrej pracy przez następne cztery lata, mam nadzieję,

że dobierze sobie dobrych współrządzących i zdołają przekonać jeszcze większą część

naszego społeczeństwa, że warto im było dać władzę.

A Kaczyński? no cóż, jeszcze jest w szoku, ciekawe kiedy zacznie krwawo rozliczać tych,

którzy nie doprowadzili go do zwycięstwa, bo, że tak będzie jestem o tym przekonana.

Dalej będzie tkwić w opozycji i robić wszystko, aby udowodnić, ze Tusk nie powinien rządzić.

Tylko dlaczego wciąż, nawet wbrew  większości Polaków Kaczyński uważa jest jest

namaszczony i tylko on wie, co jest dla Polaków najlepsze???

Gdyby zszedł z tego tonu ” ja, tylko ja” może było by to wszystko z większym pożytkiem dla

nas? Tylko czy on to dojrzy?.

Dobrze się stało ( tak uważam), że rządy nie będą w rękach tylko jednej partii, koalicja

ma zawsze większą rację do wprowadzania różnorodności poglądów , co prowadzi

zawsze do kompromisowych rozwiązań wielu problemów.

No i ciekawe, na ile Ruch Palikota będzie w sejmie silny, aby pomóc w przeprowadzaniu

wielu reform, bo takie reformy  są teraz konieczne..

Dosyć polityki, jest ( dla mnie dobrze), więc trzeba zajmować się teraźniejszością.

A teraźniejszość jest całkiem jesienna, na długo ciepełko od nas odpłynęło…..

Pozdrawiam wszystkich w poniedziałek i życzę miłego tygodnia.

Nawet jesienią można odnaleźć pozytywne strony życia!!

 

Dzień prawdy – dzień wyborów do Sejmu i Senatu październik 2011r

 

             

Czy idziecie na wybory??

Bo ja oczywiście tak, idę i będę głosowała na….

nie, nie powiem teraz, bo wciąż obowiązuje cisza wyborcza i nie można  nikogo agitować.

Ale kto mnie zna i kto mnie czytał ( bardziej lub mniej uważnie) i tak wie, jaka jest moja

wyborcza opcja, której już  i tak nie zmienię.

A po powrocie z Komisji Wyborczej zabieram się za robotę, albowiem dzisiaj na uroczystym

wyborczym obiedzie będzie VIP czyli Bardzo Ważna Osoba.

Musze wypróbować podany mi przez Kasię fajny przepis na karczek w sosie

z ketchupu i dżemu z czarnej porzeczki, ciekawy zestaw, oczywiście będzie też i kminek i

cebula i czosneczek, ale jak ta piorunująca mieszanka będzie na tym karczku smakowała???,

nie mam najmniejszego pojęcia, wszystko w poniedziałkowym  wydaniu mojego blogu

opiszę i mam tylko nadzieję, że nie będą to słowa :ale się z tym karczkiem wczoraj

wygłupiłam.

Ale jeszcze muszę dodać, że ten dżem nie musi być koniecznie z czarnej porzeczki,

to ma być dżem z ciemnych owoców, więc np truskawek,  czerwonej porzeczki itp, ale

wydaje mi się, że dżem z czarnej porzeczki jest najmniej słodki, nawet nieco cierpko-

kwaśnawy, więc akuratny do takiej mieszanki.

Co prawda smarowałam już kiedyś i karczek i schab miodem, całkiem fajnie to wyszło,

nie było czuć wcale tej słodyczy na mięsiwie. A dzisiaj  wypróbuję tą podobno rewelacyjną

nowość, pożyjemy, zobaczymy. 

Kasiu trzymaj za mnie kciuki, ale skoro tak wybrednemu w smakowaniu potraw Ksawrowi

smakowało, to kto wie, kto wie, może rzeczywiście to jakaś luksusowa potrawa???

Oczywiście nie będę piekła tego mięsa w tłuszczu, bo karczek sam od siebie jest

wystarczająco tłustawy, ale  ostatnio używam rękawa do pieczenia, bardzo fajna

sprawa, bo pieczone w nim mięsko  jest miękkie, nie wysuszone ( tworzy się taki „daszek” z

pary nad nim), no i co najważniejsze nie jest tłuste.

Do tego będą ziemniaczki i mizeria z ogórka.

A czy mizeria może nie być z ogórka? Nie wiem, wydaje mi się to oczywiste, ale

gdyby ktoś się uparł niech wie, że będą to ogórki w śmietance.

Na deser dla VIPA podane będzie zimne piwko z lodówki, oczywiście takie, jakie

(ostatnio) najwięcej lubi, czyli Okocim mocne.

Ja za piwem nie przepadam, więc zadowolę się Muszynianką.

No i sami powiedzcie, czy ja tego VIPA nie za bardzo rozpieszczam???

No na mnie już czas. Jest godzina prawie ósma rano, najwyższa pora wyruszyć do Komisji

Wyborczej, mam ja na tej samej ulicy, na której mieszkam, w szkole podstawowej, do

której wszystkie moje już starsze dzieci chodziły, czyli do osławionej „czwórki”.

Tu pozdrawiam moje kochane starsze już nieco dzieciaki: Magdę, Maćka Marcina, Łukasza,

Basię,Emila Monikę – byłych „czwórkowiczów”, niech powspominają dobre stare czasy w

starej” budzie” spędzone..

A wszystkich zachęcam do czynnego brania udziału w wyborach, bo  teraz ważą się

losy Polski na następne (miejmy nadzieję) cztery lata i jeżeli ktoś nie pójdzie, niech potem nie

narzeka, nie wybierając nikogo też tym samym wybiera jakąś partię, której działalność nie

koniecznie potem może się temu komuś  podobać!!!!!

No to do dzieła Polacy, Polska czeka na wasz głos.

PS.

godz: 8.43   jestem już po głosowaniu!!!!!!

Nareszcie cisza wyborcza

Ciiii, bo się wyda:

                                   

 

No to i ja się dostosowuje i dzisiaj nietypowo się tutaj  wpisuję.

Zaznaczam, że rym był całkiem przypadkowo użyty, ot tak mi się po prostu rymnęło.:

     @@@@@@@@@

 

Spotyka się dwóch kolegów:

– Słyszałem, że twoja żona rozbiła wasze nowe Volvo – mówi jeden – Stało się jej coś złego?

– jeszcze nie, zamknęła się w łazience i nie chce z niej wyjść – odpowiada drugi

 

  @@@@@@@@@@

 

Podczas rozprawy sędzia pyta oskarżonego :

–  czy oskarżony poznaje  ten nóż?

– tak wysoki sądzie

– to znaczy, że oskarżony przyznaje się do jego użycia?  – pada kolejne pytanie?

– Skądże znowu, od miesiąca stale mi go pokazujecie, więc teraz go poznaję…

 

@@@@@@@@@@@

 

żona do męża:

– mówili w wiadomościach, że woda podrożała

– nareszcie  rząd wziął się za abstynentów – odpowiada mąż

 

@@@@@@@@@@@@@@@@

 

Hrabia i hrabina podczas wielkiego balu tańczą walca angielskiego.

– najdroższa hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę – mówi w pewnym momencie hrabia

–  dlaczegóż to mój hrabio – pyta hrabina

– gdyż kończy mi  się gwint w mojej protezie –  odpowiada hrabia

 

@@@@@@@@@@@@@@@@

A tak zupełnie na serio, podobno w Zakopanem spadł wczoraj śnieg.

I to nie tylko na Kasprowym, czy na innych szczytach Tatr, ale podobno na ulicach

Zakopanego  też niewielka warstwa śniegu leżała.

I co prawda nie znaczy to wcale, że są już dobre warunki do narciarstwa i czy do

snowbordingu, ale to  niestety oznacza, że zima jest tuż, tuż,  i na pewno nas zaskoczy

szybciej, niż się tego spodziewamy.

Głupio tak jakoś przeskakiwać z klapek od razu w botki, ale jak trzeba……

Aha no i nareszcie mi woda nie kapie z kranu ani ze spłuczki w łazience.

Co prawda kosztowało mnie to 190 polskich złotych,  wyjętych niestety z mojej kieszeni, ale

cóż, naprawić  to kiedyś i tak  trzeba było.

Niestety, jak to zwykle bywa, zawsze muszą być jakieś niedoróbki – okazało się, że

pan, który mi wymieniał oba krany kupił je w Castoramie i……. jedno opakowanie z kurkiem

było kompletne, za to w drugim opakowaniu  zabrakło jakiejś tam śrubki i pan musiał  mi

na razie  jeszcze ten stary kurek od zimnej wody założyć, ale po reklamacji w sklepie

(ciekawe, czy mu tą reklamację uznają, wszak opakowanie było zamknięte) ma mi

dostarczyć i założyć już nowy kran do zimnej wody.

Tak więc przez jedna małą śrubkę naprawa była niekompletna.

Tylko ciekawe, kto i dlaczego tą śrubkę do tego opakowania   zabrał? – raczej wskazuje,

że ktoś zapomniał  tam jej dołączyć

A mi się od razu przypomniała taka piosenka z moich dobrych, studenckich czasów:

„a ja ci śrubkę wkręcę w radio, ty moja droga Leokadio”

Dzisiaj przez moment słoneczko nawet zawitało w Krakowie, ale już chmury znów pokryły

niestety niebo, znów jest szaro i buro za oknem, szkoda, bo jesień potrafi być piękna.

Miłego ( i owocnego w wyborach) weekendu

 

 

 

KONIEC BLISKO, JUŻ CORAZ BLIŻEJ

  

Nareszcie kończy się ten wyborczy magiel i od jutra wchodzimy w wyczekiwaną ciszę

wyborczą

I całe szczęście, bo tego paplania już naprawdę trudno słuchać.

Wczoraj pokazali Kaczyńskiego w Gdańsku gdy z ręką ułożoną w Viktorię zupełnie

niemrawo i bez przekonania wołał z innymi zwyciężymy, zwyciężymy.

Odniosłam wrażenie, że sam już przestał w to wierzyć.

A tak w ogóle to spóźnił się o jakieś 30 lat, tam wtedy Solidarność walczyła o wolną Polskę, a

wtedy Kaczyńskiego tam nie było.

Tylko, że on wciąż uważa, że nie żyjemy w wolnej Polsce i usiłuje to wszystkim wmawiać

na siłę. Ot nagle w nim zrodził się taki zryw bohatersko –  wyzwoleńczy i musi dać temu upust.

Tylko, że większość myślących racjonalnie Polaków widzi Polskę wolną i pomału budującą się.

Nie potrzebujemy wojen i wojenek na codzień, ani tych wspomnień bohaterskich dawnych

czynów.

Co ciekawe, Kaczyński  niby głosi, że chce Polski nowoczesnej, a wszystko czyni, by ta

Polska była zaściankowa, anachroniczna.

Dzisiaj Panie Kaczyński bohaterem jest każdy pracujący Polak, który potrafi  utrzymać swój

dom, wychowywać w spokoju swoje dzieci i umie  cieszyć się życiem.

I takiej Polski właśnie pragniemy.

Dzisiaj znów piątek, szybko ten tydzień zleciał, czasami wydaje mi się, że te dni lecą jak

szalone.

Przedemną jutro dzień przeznaczony na  odpoczynek,od polityki też, a w niedzielę dzień

znów będzie pełen nerwów.

Ale coraz bardziej jestem przekonana o wygranej PO.

Tylko że znów pozostanie nam  pisowska opozycja, która na wszystko, obojętnie co się

będzie działo z góry będzie mówić bleeeee, które będzie lekceważyć wszystko i wszystkich

tylko na zasadzie obrażonego dzieciaka. któremu zabrano  zabaweczkę…….

W to właśnie taki polityk – szkodnik, niezadowolony z życia nie powinien zajmować się

polityką. Czemu szkodnik? bo takie nastawienie na nie nic dobrego przynieść nie może.

Ale siegając myślą  do  dawnej historii Polski, kiedyś urzędowało w Sejmie szlacheckim liberum

veto.

Właśnie Kaczyński wraz ze swoja partią takie liberum veto ciągle stawiają.

A mi się marzy sejm, gdzie może i nieco się kłócą, ale merytorycznie, na sposoby

przeprowadzenia pewnych reform, ale w końcu dochodzą do wspólnego concensusu  dla

dobra Polski, bo robienie  jednej partii drugiej partii na złość jest tylko przejawem

lekceważenia Polaków

I to jest moje przesłaie dla przyszłego Sejmu, dla przyszłego rządu.

Nie szkodźcie Polakom, wszak to Wy jesteście dla nas, a nie my dla Was.

A POLACY ZASŁUGUJĄ NA WIĘCEJ – nie na kłótnie i afery, zasługują na normalne życie

Ratunku!!!!!!! Kota!!!!!!

                      

W moim domu zagnieździły się szczury.

Żartowałam, ale fakt są dwa szczury w klatce, jeden biały, drugi czarny.

Dziewczyny przerwowały niechęć ich matki i postawiły na swoim

Koszmar.

Na razie są malutkie i okropnie zestresowane, ale gdyby tak któremuś do głowy przyszło

wybrać się na wycieczkę do mojego pokoju to brr…..nie radzę im.

Dzisiaj pan prezes jedzie pociągiem zwycięstwa do Gdańska:

Jedzie pociąg wprost z Warszawy
ale dzisiaj on ciekawy
wszak pan prezes tam tez gna
ważną sprawę w Gdańsku ma
powie ludziom prosto w oczy
to  mój Lech ten płot  przeskoczył
jaka tego była wartość?
tak powstała Solidarność
nie Wałęsa, ta zakała
ot i to jest prawda cała
wszyscy wiedzą wielki chwat
byłem ja no i mój brat
A gdy wygram te wybory
Merkel Putin pełni pokory
przede mną swoje ugną kolana
i sypnie euro Angela Kochana
nawet Obama jeść będzie z mej ręki
a PO wyślę na wieczne męki
i wyślę także do narożnika
Komorowskiego, tego szkodnika
Polska wielkim mocarstwem będzie
i słychać o niej będzie wszędzie
I będzie rządzić  światem całym
na czele z ze mną Wodzem wspaniałym

I to by było na tyle

coraz ciekawiej

   

Wczoraj panu prezesowi nie podobało się pytanie reporrora TVN   apropo”s

 jego stosunku do Angeli Merkel więc  prezes wręcz  spytał dziennikarza, czy

reprezentuje interesy gazety polskiej, czy niemieckiej.

A to nie wszystko, bo niedużo później jego  przyboczny żołnierz wierny  lizus Hofman ( a to

nie niemieckie nazwisko aby??) wystosował apel do kierownictwa TVN-24, aby tego

dziennikarza nie dopuszczać do głosu aż do zakończenia kampanii ( w domyśle: a resztę to

my już sami załatwimy).

No i zastanawiam się, w jakim ja kraju naprawdę żyję?????

Czy ci, którzy wciąż popierają PIS zaczęli już sobie zdawać sprawę z tego, jaki to rząd chce

nam przygotować ta wspaniała partia?

Oczywiście ci w miarę rozgarnięci , bo na tych i, którzy są  objęci kaczym amokiem już raczej

nic nie podziała, nawet kubeł lodowatej wody.

Toż to wracają czasy komuny, nie będzie można nic powiedzieć, co się panu prezesowi nie

spodoba, a Hofman wprost te wszystkie życzenia prezesa spijać będzie z ust i wprowadzać

w naszą  szarą rzeczywistość.

Tylko kto tak niedawno, jak nie właśnie Hofman krzyczał, że Tusk zamyka usta piłkarzom?

A kto zamyka usta dziennikarzom, nie mając jeszcze żadnej do tego legitymacji?????

A o będzie potem? – strach się bać, naprawdę strach się bać.

LUDZIE!!!! OPAMIĘTAJCIE SIĘ !!! NIECH WAM ŁUSKI Z OCZÓW SPADNĄ, PÓKI NA TO CZAS!!!!

Bo już teraz mamy przedsmak tego co nas czeka.

IV RP powraca, w jeszcze  znacznie gorszej oprawie.

Już oczami wyobraźni widzę te 300 milionów, które Kaczynski tupiąc nóżką na Angelę Markel

wyciągnie z Unii.

A już nie mówię o tym, jak bardzo Putin przestraszy się nowego premiera – pewnie

rzeczywiście na kolanach przyjdzie do Warszawy jak  dp Kanossy, błagając o przebaczenie.

A Pani Angela Merkel pogłaszcze Jarusia po głowie i powie: ależ oczywiście Jareczku, dla

Ciebie mam nie tylko 300 milionów, ale nawet 3 miliardy, co tam inne państwa Uni, Polska jest

moją drugą Ojczyzną przecież.

W jakim świecie ten człowiek żyje?????

Kto będzie się liczył z premierem, z którym już wtedy jak raz był premierem nikt się nie

liczył, a raczej był  (wraz ze swoim bratem) obiektem pośmiewiska w świecie.

Ale cóż, Polacy będą mieli taka Polskę, jaką sobie sami wybiorą

Wszak Polacy zasługują na więcej – afer, pomników, nienawiści, aresztowań, podsłuchów,

list IPN, złej polityki zagranicznej, braku zaufania sąsiadów  do Polski, a co za tym idzie

na pewno mniej będzie wspólnych interesów, bo kto zainwestuje w nieodpowiedzialne

i nieprzewidywalne państwo???

Wiem, że nie jestem jedna jedyna, która tak myśli, dlatego:

IDZIEMY DO WYBORÓW, ŻEBY NIE WYBRANO  ZŁA !!!!!!!

A dzisiaj środa, miła i piękna, chociaż podobno już miało zaczynać się chmurzyć.

Pewnie znów pogoda figla prognostykom zrobiła.

Dla nas lepiej, bo kto lubi jesienne pluchy??

Idę sobie na rano, wiec przedemna piękny i (niezbyt) długi dzionek.

Więc uśmiechu wszystkim życzę  na ten środkowy dzień tygodnia.

Ostatni sondaż ; PO -32   Pis 22

więc nie jest źle, byleby się tak utrzymało.

Chyba wczoraj Kaczynski tą aferą z Angelą Merkel  strzelił sobie  w stopę.

Coraz więcej ludzi widzi niedorzeczność jego partii i olbrzymie zagrożenie, jakie dla Polski

niosą.

A w TVN -24 dokładnie prześmiechy sobie z tego robią, nawet po niemiecku rozmawiają, .a

wczoraj jedna ze słuchaczek Szkła kontaktowego spytała: przepraszam, czy ja się

dodzwoniłam do polskiego, czy niemieckiego Szkła kontaktowrgo.

Aha : SLD znów Ruch Palikota przegonił..

 

 

Wiem, ale nie powiem…

             

 

Znacie to oświadczenie?

Kto tak mógł powiedzieć, no kto?

Oglądałam wczoraj program Tomasza  Lisa w TVP – 2

Lis wielokrotnie  zaganiał prezesa w ciemny zaułek, ten drugi się bronił, jak tylko mógł, a gdy

już nie bardzo wiedział co odpowiedzieć sam ( nieudolnie) atakował dziennikarza.

No właśnie, na pytanie T.Lisa czy powie nam pan jako przyszły premier, kto zajmie czołowe

miejsca w pana rządzie, Kczyński bezczelnie odpowiedział wiem, ale nie powiem,

Mimo nalegań Lisa, że każdy wyborca ma prawo wiedzieć, jaki mu się rząd szykuje prezes

wyłgał się od odpowiedzi. Bo jak mógł przyznać się, że w rządzie będzie i Macierewicz i

Brudziński,  czy Kempa ,albo Fotyga – to byłby strzał w stopę, odebranie sobie kilku procent

poparcia.

Szczególnie przerażającą wizją  jest obecność  pana Macierewicza, tyle nienawiści już do tej

pory zdołał przekazać, aż strach, gdyby miał zostać ministrem i dalej swoje teorie spisku

dalej pleść.

A cy nie przeraża was wizja powrotu Mariusza Kamińskiego do ABW?

Już widzę znów te wszystkie agenturalne jego  akcje,, popierane przez ministra

sprawiedliwości Ziobrę, strach się bać!!!!

Ludzie nie chcą przemocy w rządzie, nie chcą teorii spisków i afer i podejrzliwości, a to

niestety nam ta ekipa szykuje.

I pomimo, że wczoraj Kaczyński był nadal nader spokojny ( na proszkach???), to wszystko

wskazuje na to, że już po wyborach znów powróci do swojej własnej wilczej  skóry.

Niestety, pewien procent „zauroczonych” nadal mu wierzy i na ślepo pójdą go wybrać…..

Dlatego z niepokojem codziennie śledzę  sondaże poparcie, dzisiaj różnica wynosi aż 10

punktów ( PO -31,  Pis – 21),ale czy to się na pewno utrzyma??

Wczoraj dostałam na ulicy ulotkę pani Kurtyki,  od razu wykonałam jeden ruch : wyrzuciłam

bez czytania ulotkę  do kosza. Sporo w tym koszu było tych ulotek, obok kosza też.

Widać wielkiego poparcia ta pani nie ma w Krakowie, ale na pewno są tacy, którzy są

i zachwyceni.

Mnie ta pani  po tym, co wyczyniała w Smoleńsku zupełnie nie zachwyciła.

Może niektórym wydaje się, że naprawdę wszystko im wolno, skoro są w Pisie?

Wiara czyni cuda, ja wierzę, ze Pis jednak nie wygra, ale w takie same cuda wierzą moi

przeciwnicy, niestety.

Tylko Polski cudów w wykonaniu Pisu na pewno nie będzie, wystarczy przeczytać sobie

Nasz Dziennik, gdzie nadal trwają teorie  spiskowe.

Pis prowadzi jakby dwie kampanie : jedną dla tych, których chcą jeszcze pozyskać ; tam mają

twarze gołąbków, są spokojni, merytoryczni, obiecują złote góry, oraz jest też i inna

kampania, ta pokazująca prawdziwą twarz Pisu, mściwą, podejrzliwą, ona jest skrywana,

tak jak i ukrywani są prawdziwi jastrzębie Pisu na okres kampanii.

Taka dwulicowość Pisu to chyba normalka? Tylko wiadomo, która twarz po wyborach

zwycięży.

Chyba zdziwiłby się każdy , gdyby okazało się inaczej.

Dlatego ostrzegam : miejcie oczy szeroko otwarte. Nie wszystko co się błyszczy jest

od razu złotem, często w to powierzchowne złotko zapakowana jest grudka  zwyczajnego

błota.

No to znów się napolitykowałam, cóż, trudno w tej chwili mi inaczej pisać.

Bardzo mnie to wszystko denerwuje,ale tym żyję

Po wyborach…….. zobaczymy, może mój blog będzie ciekawszy, może nie….

A jak się komuś nie podoba mój blog ( a mam takie głosy) to niech nie czyta i już!!!

I znów poniedziałek – zaczynamy finisz wyborczy.

                                 

Aaaa kotki dwa, szaro – bure obydwa

 

Chyba sobie wykrakałam te trudności z internetem, w sobotę w Modlnicy wogóle nie

było internetu z powodu jakiejś ogromnej awarii, wczoraj co prawda była, ale tak się

wszystko ślimaczyło….

No i  JAK  TU ŻYĆ????????

Fakt pogoda była, ale nie za bardzo mnie rozpieszczała, bo w niedzielę słonko obudziło się

dopiero około 11 rano dopiero, wcześniej, wbrew zapowiedziom niebo było zachmurzone.

No i wczoraj było całkiem chłodno, wiał wiaterek, tak więc  nie siedziałam za wiele na tym

tarasiku.

Ale w sumie jestem bardzo zadowolona z tego weekendu. Oczywiście sporo zdjęć malutkich

kotków porobiłam, pomagała mi też w fotografowaniu Olka. Będę miała co zamieszczać na

moim blogu!

A dzisiaj już poniedziałek, ostatnia prosta przed wyborami.

Teraz już idzie ” na noże” jeden przywódca przestrzega przed drugim przywódcą, wyciągają 

ostre argumenty. Najostrzejszym argumentem Kaczyńskiego jest…Palikot.

Chyba wszystkich zadziwia ten nagły wzrost jego poparcia, jeszcze nie dawno nikt

nie dawał mu najmniejszych szans. A dzisiaj widać, że niektórzy bardzo obawiają się  jego

ewentualnego wejścia u do  Sejmu, inna sprawa, jakim poparciem będzie cieszył się w

dniu wyborów tak naprawdę nie wiadomo.

Jedno jest  ciekawe z moich obserwacji przedwyborczych : premier Tusk idzie do ludu, tam

gdzie ludzie chcą z nim rozmawiać, obojętnie czy są jego wyborcami czy nie.

A czy ktoś widział do kogo idzie Kaczyński? Zawsze otoczony jest swoimi wyborcami, takimi,

którzy zawsze gotowi są mu klaskać ( ciekawe ile tacy klakierzy prezesa zarabiaja??),

tam gdzie mu wszyscy wołają Jarek Jarek.

Jakoś przy wizytach Tuska takich obrazków nie zaobserwowałam.

On rozmawiał z panem Papryką, który dał mu trudne pytanie : jak żyć, z panią, która nie ma

pieniędzy na utrzymanie swojej rodziny, z kobietą, której ocierał łzy z policzków.

Dlaczego takich obrazków nie widać było w kampanii Kaczyńskiego?

Czy to oznacza, że on nie umie pokazać wsparcia dla jednostki, która tej pomocy potrzebuje (

wyjątkiem może był Pan Papryka, ale ja ustawiona była a to wizyta była każdy widział

Czy chcemy mieć  ” ludzkiego”premiera, czy takiego, który wszędzie widzi podstęp,skandale,

który jest szczęśliwy gdy mu klaskają, obojętnie czy ma racje czy nie.

Idźcie głosować, ale naprawdę zgodnie z sumieniem, które powinno wam podpowiedzieć,

co jest dobrem na trudna przeszłość.

Bo o takiej mówi premier Tusk: będzie trudno, idzie kryzys, ale postaramy się to przeżyć.

A co mówi prezes? Będzie wspaniale, gdy dojdziemy do władzy, kraj miodem i luksusem

będzie płynący, wszyscy dostaną wszystko, tylko…. jakoś nic nie mówi, że nie bedzie na to

pieniędzy, nie przewiduje, że następujący kryzys na pewno pozmenia szyki gospodarcze.

Obiecuje, obiecuje, obiecuje…..

A czarny lud to kupuje, niestety, czarny lud.

To z formacji  Pisu to określenie wyszło, to pan Kurski z arogancją i bezczelnością mówił:

możemy kłamać, Polacy to czarrny lud, wszystko co głupie i tak kupi.

Czy chcemy być czarnym ludem????

Przyznam, bardzo mnie te wybory denerwują, już dzisiaj czuje ucisk w czaszce, gdy pomyślę,

że wielu moich rodaków wierzy osobie, której sąd nawet udowodnił kłamstwo.

Że idą na blichtr, nie patrzą co jest w środku złota, które teraz wypolerowane błyszczy, ale

wkrótce okaże się grudką zwyczajnego błota.

Boże miej w swojej  opiece naszą Polskę, nie pozwól jej zniszczyć.

No to czekamy na niedzielę…..

jadę na wieś

         

 

Dzięki uprzejmości Magdy, która zaprosiła mnie na pierwszy październikowy, a podobno

już zdecydowanie ostatni taki piękny weekend spędzę najbliższe dwa dni na łonie przyrody.

Przyda mi się trochę świeżego powietrza łyknąć, odetchnąć od komputera i telewizora ( bo

ten raczej będzie okupywany przez Jaśka), czyli troszkę świeżego powietrza i zdrowy,

spokojny odpoczynek. Od czasu do czasu oczywiście będę do komputera zaglądać, ale

większość czasu mam zamiar spędzić na pięknym tarasie ( fontanny co prawda

jeszcze tam nie ma, ale będzie niebawem, tylko w totka wygram) w miłym towarzystwie.

No i koniecznie  muszę sfotografować małe kotki, na pewno tu potem umieszczę ich zdjęcia.

Już się cieszę na te dwa przemiłe dni, od poniedziałku z nową energią wkroczę w tydzień

pracy, wypoczęta i natleniona.

No i pewnie w  pluchy, bo taki następny tydzień zapowiadają, a może znów się pomylą????

Następny tydzień decydujący przed wyborami, pewnie znów ciśnienie będzie mi podnosił.

Najgorsza będzie niedziela, gdy z zaciśniętymi pięściami będę śledziła wyniki.

Mam mieszane uczucia, czasami wierzę w zwycięstwo, czasami powątpiewam…….

Ale mam nadzieję, że mądrość narodu zwycięży i nie damy wpuścić Polski w maliny.

No, kawusia  wypita, lekarstewka zażyte ( jak ja nie cierpię tych 6 pigułek co dzień rano

zażywać, wieczorem  na szczęście są tylko 2 do zażycia) – mogę pomału zbierać się,

pakować co trzeba ( lub nie) i czekam na transport.

Muszę zabrać: bieliznę, lekarstwa, mięso, winko, aparat fotograficzny… sporo tego, bo coś

tam jeszcze i coś tam jeszcze….

Miłego weekendu.

Życzę dzisiaj i jutro co najmniej tyle słonka, ile bije z tych pięknych Eli kwiatków.