
Kończy się już tydzień pracy” w chorobie”, tak w chorobie, bo ciągle jeszcze mnie to wstrętne
choróbsko trzyma, niby mniej, ale jednak w nocy szczególnie daje o sobie znać, gdy muszę
wstać, aby odkaszleć to wszystko co w oskrzelach siedzi.
Nawet nos czasami potrafi mi się nochal przytykać, źle, że nie wyleżałam tej choroby tak ze 3-4
dni, ale takie były fakty , że pracować a nie chorować musiałam – mam tylko nadzieję, że nie
odbije się to jakoś w przyszłości większymi komplikacjami.
Przed nami weekend, może znów uda mi się nieco poleżeć i wygrzać?
Chociaż……… przede mną niedziela dla mnie ważna….
We wszystkich mediach smoleńska papka, jeden mówi to, drugi co innego, każdy przekonuje, ze
ma rację.
Niestety tylko twarde dowodu mogą prawdę potwierdzić, a takie wydaje się mieć Prokuratura
która dzisiaj w gazecie wyborczej ustami prokuratora Seremeta tłumaczy, dlaczego
był to wypadek a nie zamach. Tylko ktokolwiek niezależna prokuratura mówi, ekipa
prezesa uważa co innego. Chociaż źle napisałam, nie uważa, bo przypuszczam, że sam prezes
świetnie zna przyczynę samolotowej katastrofy, dlatego chce ja głośno zakrzyczeć.
To on sam panicznie boi się ujawnienia prawdy, a taka bojaźń innym na siłę wmawia.
Już kiedyś pisałam, że nasze położenie geograficzne jest takie jakie jest i w związku z tym
powinniśmy dbać o dobre stosunki dyplomatyczne z naszymi sąsiadami, inaczej nasze
sytuację można by porównać do ataku wściekłego ratlerka na olbrzymiego rottweilera,
kto w takim starciu miałby większe szanse?
A poza tym nie rozumiem Kaczyńskiego, dlaczego koniecznie chce wejść na wojenną,
czy w tym widzi powodzenie w doprowadzeniu naszego kraju do dobrobytu?
Niestety chorego z nienawiści człowieka nic nie przekona, nawet to, że w demokratycznych
wyborach podwójnie dostał prztyczka w nocy ( w wyborach na prezydenta, a potem w wyborach
do sejmu). On sobie ubzdurał, że musi zostać albo prezydentem, albo premierem, nawet
gdy naród mu p[owie : „nie chcemy”
Boże miej w opiece naszą Ojczyznę i nie zezwól na to, by oszołomstwo nasz kraj opanowało.
Nie będę śpiewała „Ojczyznę wolną racz nam wrócić panie”, bo nie czuje wcale, żeby nasza
Polska była przez kogokolwiek zniewolona, ale pragnę żyć w Polsce spokojnej, która potrafi
skutecznie pokonać ekonomiczne problemy, które niestety ostatnio nad całą Europą się rozpleniły,
a nie koniecznie musi się borykać z wojną wewnętrzną powodowaną nieodpowiedzialnością
polityczną pewnych partii.
A jeżeli już koniecznie muszą być jakieś międzypartyjne potyczki, niech dotyczą one spraw
dotyczących rozwoju naszego kraju, sprawami społecznymi, ekonomicznymi, a nie będą tylko
czyimiś fobiami i lękami. I wszelakie krytyki opozycji nie powinny wyglądać tak jak teraz wyglądają
na zasadzie „NIE BO NIE”, powinny być merytoryczne i pokazywać inne możliwości rozwiązania
problemów i polegać na skuteczności do politycznego consensusu.
Czy tak kiedyś będzie?????