niech komentują mądrzejsi niż ja, którzy myślą:
http://www.tokfm.pl/blogi/cleofas/2013/06/kongres_sekty_pis_na_jasnej_gorze/1
niech komentują mądrzejsi niż ja, którzy myślą:
http://www.tokfm.pl/blogi/cleofas/2013/06/kongres_sekty_pis_na_jasnej_gorze/1
Przyznam, łezka w oku się zakręciła. łezka, ale dziwny smutek ogarnął moje serce.
TO JUŻ WSZYSTKO BYŁO !!!!!
Minęło tyle lat, już nic nie jest takie samo, wszyscy piosenkarze i piosenkarki już widać siwizną pokryci, już głos nie taki sam kryształowy, żal, że to już było.
Ostatnio jakaś melancholia mnie nachodzi, a wczoraj ten stan podczas tego programu tym bardziej się nasilił.
Pora pożegnać się z tamtymi latami, właściwie to codziennie się z nimi żegnamy, a to niedospaną nocą, a to bólem dokuczającym tu i ówdzie, a to wspomnieniami, które wzruszają serce…..
TO JUŻ NIESTETY NIE POWRÓCI !!!!!!
Ale optymistycznie zakończony Koncert mówi nam : WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI, KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY…..
Pozostały nam tylko wspomnienia. I teraz czekamy na te naprawdę ważne chwile w naszym życiu, które dla niektórych jeszcze nadejdą, inni mają już je za sobą, ale i tak nie wiedzą ( na szczęście) , co ich jutro czeka.
Ale na szczęście dzisiaj już jest poniedziałek, koniec wzruszeń, bo następny piękny dzionek za oknem wstaje.
A co nowego u mnie ( bo o polityce nie piszę, po co pisać mam np. że znów Jasna Góra została oblężona przez PISOWCÓW???
Zawsze Jasna Góra była symbolem miłości i chrześcijaństwa, niestety teraz jest symbolem politycznego wykorzystywania i plucia nienawiścią).
A zatem co nowego?
Nareszcie kupiłam sobie matę do brodzika ( pięknie niebieską, akurat kolorem zbliżonym do moich delfinków) i nie muszę akrobacji jazdy po śliskim brodziku urządzać , co zawsze niestety grozi niebezpieczeństwem, szczególnie osobom nieco starszym
A za mną kolejna k o s z m a r n a noc. Oglądałam chyba za długo to Opole ( do tzw deski), potem trudno było mi zasnąć, a i tak kilkakrotnie w nocy się budziłam, spocona, mimo, że przy otwartym oknie spałam. A wcale nie było aż tak bardzo gorąco. W sumie wstałam wcześnie, bo po godzinie szóstej (mogłabym teoretycznie jeszcze chwilkę pospać sobie) i teraz ratuję się ( oczywiście) kawą.
A może jednak zima jest lepsza dla mnie?, przynajmniej śpię, o ile oczywiście zażywam środki przeciwbólowe, chociaż i w zimie różnie z tym moim snem bywało.
A gdy nie śpię w nocy, dosypiam w dzień no i potem trudno w nocy zasnąć – takie w koło Macieju.
A może starsi ludzie tak już mają???, ciągle zapominam, że nie mam już 30 lat
Wspaniałego i słonecznego tygodnia ( u mnie podejrzanie się chmurzy) i miłego poniedziałku też życzę
P.S, a teraz już nic nie piszę, bo muszę trzymać kciuki za mojego Śpiewaka!!!! Niech mu się tam dobrze i spokojnie na tej akademii śpiewa. HOWGH!