Teraz zamiast sama politycznie się wywnętrzać ( nie warto, szkoda moich nerwów) wklejam odpowiednie linki, kto zainteresowany niech poczyta.
Wiadomo, moje preferencje polityczne się nie zmieniły, mam tylko przestrogę dla pana Kaczyńskiego : kij ma dwa końce, kiedyś sam polegnie od tej samej broni, którą teraz walczy. Oj, będzie wtedy niektórych bardzo bolało.
Już sama nie wiem, czy mam się cieszyć, czy narzekać na ta pogodę, upał jest, owszem, ale kostki przynajmniej nie bolą Chociaż w nocy raz czy dwa mnie ten zaduch obudził, ale zaśpiewałam sobie ” Wybacz, że nago śpię” i….spokojnie sobie dalej zasnęłam. Wyspałam się jak niemowlę, a nie ma nic lepszego niż dobry wypoczynek. O tym spaniu nago oczywiście żartowałam, ale z drugiej strony co mi zależy, skoro i tak sama jestem w pokoju 🙂
Głupi ten mój dzisiejszy wpis, taki o niczym, wiec wyraźnie widać, że dzisiaj nie mam żadnego pomysłu na wpis ( już pisałam wcześniej, nic o polityce!!! – za gorąco na takie mądre tematy), więc kończę, jutro może mi wena powróci?
Miłego wtorku.
