ostatni wiosenny – pierwszy letni

 

 

Pisze ten mój blog dzisiaj wcześnie rano, bo o godz 6.28. Jeszcze mamy przez nie cale pół godziny wiosnę ( moja najukochańsza pora roku)
Dzisiaj o godz. 7.04 przychodzi już lato. Też go lubię. No i lato pokazało to piękne swoje oblicze, już po 6 rano było około 20 stopni ciep[ła, co będzie potem, w ciągu całego dnia?
No i o czym tu pisać? Już wiem, cieszę się, że nie jestem w Elblągu, bo dzisiaj tam będzie chyba bardzo duszno od polityki,  docierają następni nasi prominentni politycy, aby namawiać do głosowania Elblążan do głosowania na ich partyjnych  przedstawicieli. Oczywiście prym wodzi Kaczyński, który przemawia do ludu z łodzi Pingwin niczym sam Chrystus i w swoich obietnicach  przechodzi już sam siebie. Już nie wystarczy, że Elbląg niczym Rotterdam będzie miało przekopany kanał  przez Mierzeję Wiślaną, ale nagle w Elblągu bezrobocie spadnie ( nie wiedzieć czemu) do zera i  wogóle Elbląg będzie najważniejszym miastem po samej Warszawie, oczywiście tylko wtedy gdy wygra tam pisowiec, niejaki Wilk. Ciekawe kiedy obieca im następny pomnik, podobny do tego „wspaniałego” podobnego do Radomskiego. Bo w Radomiu też PIS rządzi, a jakże, bezrobocie ostatnio nawet wzrosło no i zamiast kanału mają pomnik sławny na całą Polskę.
Dzisiaj dojeżdża do Elbląga też i premier Tusk, ale nie sadzę, żeby miał jakąkolwiek siłę przebicia, zagłuszą go inni jego przeciwnicy typu Palikot, czy Ziobro, którzy przynajmniej w przeciwieństwie do Jarosława gruszek na wierzbie nie obiecują, w swoich obietnicach są realni. No cóż, wydaje mi się, że Jarek nieco ” przesolił” w tych swoich obietnicach i trzeba być na prawdę półgłupkiem, żeby uwierzyć, że jego przedstawiciel te wszystkie jarusiowe obietnice spełni.
Na szczęście mieszkam w spokojnym Krakowie, gdzie naszego prezydenta na razie nikt się nie czepia i nikt nie proponuje nam więc w związku z tym żadnych politycznych zawieruszeń.
Ten weekend będzie dla Krakowa świąteczny, jak zwykle na Wiśle pod Wawelem będą puszczane wianki, które wcześnie,j pod okiem florystów będzie można pleść na krakowskich bulwarach. I znów będę miała okazję oglądać przez moje okno piękne fajerwerki, które puszczane będą w sobotni wieczór.
No to czego mam życzyć w  nadchodzące letnie dni?
Tylko pięknej pogody ( szczególnie dla tych, którzy wybierają się na urlop), dużo słonka i pogody ducha i …..spokoju od polityki, bo ta ostatnio w Polsce jest naprawdę bardzo brudna.