Nowe hasło na nowy tydzień dla Elblążan.: Elbląg do łopat!!!!!!
Nareszcie Elbląg będzie miał dostęp do morza, trzeba tylko łopatą dobrze pomachać, nie będą mieli bezrobocia ( oczywiście, za 1 godz kopania Mierzei 10 groszy wypłacą), ale na pewno będą mieli piękny pomnik Lecha i małżonki na środku elbląskiego Rynku, to mają jak w banku.
Niestety głupota w Polsce wygrywa, przykre to, ale prawdziwe.
Właściwie Tusk już samoczynnie powinien udać się do najbliższego więzienia i tam pokutny worek ubrać i kamienie u szyi sobie powiesić. Zresztą po prawdzie sam jest sobie temu winien.
A my będziemy patrzeć jak nasza Polska się odnawia, głownie w pomnikach i rośnie w taką siłą, że ani Putin, ani pani Merkel nam już nie podskoczą.
Koniec, bo znów nerwy mnie biorą, a tak od poniedziałku nerwy, to nie zdrowo.
Wczoraj Mija pytała mi się o dzisiejsza pogodę, idzie bowiem na pierwszą szkolną dłuższą wycieczkę. Wiesz, będziemy chodzić po górach (???) mi mówiła, a potem zwiedzamy zamek.
Po górach, jak po górach, bo trudno, żeby w Niepołomicach nagle góry wyrosły, zamek i tak, owszem. Może to dobrze, bo niestety pogoda na wycieczki po lesie (a nie po górach Mijusiu) zdecydowanie nie jest korzystna.
Chociaż z drugiej strony te upały też na takiej wycieczce byłyby męczące, chociaż w lesie……….
No ale mamy pogodę taką jaką mamy, w Krakowie ciemno i ponuro, niebo zachmurzone i co chwilę dosyć obfite opady deszczu mamy, Boże, czemu nie może być normalnie tzn słonko i temperatura około 24 stopni i lekki wietrzyk?
Taka pogoda odpowiadała by i małym wycieczkowiczom i innym pewnie też. Mnie na pewno
No to sobie ponarzekałam troszkę, więc mog zakończyć mój dzisiejszy wpis tradycyjnie życzeniami miłego poniedziałku i miłego nowego tygodnia