Nareszcie wakacje. Miliony dzieciaczków dzisiaj po raz ostatni przed wakacjami idzie do szkoły. Potem już tylko …laba.
Przykre jest to, że nie wiele dzieci będzie mogło gdzieś na te wakacje wyjechać, niestety sytuacja gospodarcza, a więc i w rodzinach jest taka, że rodzice niestety nie będa mogli gdzieś je wysłać, a także gdzieś z nimi wyjechac. Tylko część dzieci takiej radości doczeka. Reszta będzie gdzieś tam pałętać się po podwórkach, albo siedzieć przy komputerach, zamiast odpoczywac pełną piersią.
I tu wygrają też te dzieci, które maja babcie, ciocie czy inną część rodziny na wsi, zawsze tam dzieciaczka ” podrzucić” można, może coś nawet pomogą gospodarzom.
Pamiętam, gdy jako dziecko jeździłam do Zawoi bardzo lubiłam…pasać krowy. To dla mnie była gratka, a mój kolega Janek, dla którego to był ciężki obowiązek był też szczęśliwy, że ktoś to jarzmo zdjął mu z ramion. Dzisiaj inne już czasy, dzieci nie pasą krów i też sobie wraz z letnikami po polach hasają, alb siedzą w gospodzie przy piwku.
Nasze dziewczynki i niestety pies też jadą do Zawoi, będzie mi bez nich smutno, ale znów będę mogła cieszyć się błogą ciszą, i tak aż przez dwa miesiące. Zleci, tak jak zawsze i znów wszystko do normy powróci.
Ale co tam, dzisiaj i tak wszystkie dzieci, i te wyjeżdżające na kolonie, wczasy, czy z rodzicami i te pozostające w domu przez całe wakacje dzisiaj się cieszą, że to koniec budy nadszedł , więc razem z nimi dzisiaj zaśpiewajmy:
Niech żyją wakacje
Niech żyje pole, las
I niebo i słońce
Wolny swobodny czas.
