Dzionek do dzionka i znów mamy środę. Uleńko, nasza środa nadeszła, witaj, pozdrawiam i serdeczne pozdrawiam, koniecznie z całuskami prosto spod Wawelu ślę do Poznańskich Koziołków. Czy do Ciebie dotarła już zima?, bo do nas na szczęście jeszcze nie.
Posyłam taką piękną prawie białą jak śnieg różę, ale tylko prawie jak śnieg, bo on rzeczywiście jest biały, o czym pewnie niebawem się przekonamy, ta róża ma za to pięknie fioletowo zakończone płatki, przez to jest jeszcze bardziej urocza, prawda??

Wczoraj oglądałam fragmenty koncertu podwórkowego, który odbył się w Szczecinie z okazji wizyty Jurka Owsiaka u pewnego bardzo uroczego i rezolutnego uczestnika WOŚP, W ramach tej wizyty zaaranżowanej zresztą przez Owsiaka znów dużo się działo. Dziecko, a takie mądre, jego wypowiedz. która usłyszeliśmy podczas ostatniej zbiórki : „wiem, że dla mnie nie ma już ratunku, ale chcę pomóc innym dzieciom” było takie rozsądne, a zarazem i takie wzruszające.
I ta wczorajsza impreza urządzona specjalnie dla Łukasza była też taka wzruszająca. Były występy zespołu muzycznego, wspólne podrygiwanie na scenie, defilada żołnierska i odśpiewane dla Łukasza sto lat. No i oczywiście prezenty : złote serduszko od prezydenta miasta i ( własne) okulary i żołnierska kurtka od Jurka Owsiaka. Widziałam tą wielką radość i wielkie wzruszenie w oczach tego chłopaka i mnie samej łza w oku się zakręciła.
Sam Owsiak powiedział : teraz wyglądasz tak jak ja, czyżby to była przepowiednia, że jest już następca Dyrektora Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?
Kto wie, może dorosły Łukasz ( o ile będzie miał na to siłę) poprowadzi kiedyś którąś z kolei imprezę……..
Łukasz już drugi raz brał udział w takiej zbiórce, wiemy, że było to dla niego nie lada wyzwanie, bo jest ciężko chorym chłopcem i na pewno musiał podjąć nie lada walkę, aby przetrwać ta zbiórkę, ale tyle było pogody w jego oczach, tyle uśmiechów na jego okrągłej buźce, każdy podziwiał tą dojrzałość w małym jeszcze ciałku. Stał się symbolem ostatniej Orkiestry i może on chociaż trochę wzbudził wstydu w osobie pani Pawłowicz, może coś w końcu pękło w jej zatwardziałym sercu??????????
Trzymaj się Łukasz, na pewno jest jakaś jeszcze nadzieja dla Ciebie, może nie na całkowite wyleczenie, ale może na podleczenie na tyle, że będziesz mógł realizować swoje marzenia, tego życzę Ci z całego serca.
Chłopak jest trochę oszołomiony tą popularnością, dzisiaj będzie gościem Jarka Kuźniara we Wstajesz i wiesz w TVN 24, ale na pewno nie przewróci ta popularność w jego główce, jest na to zbyt rozsądny i może nawet troszkę za poważny, jak na jego wiek, ale pewnie i cierpienia, które przechodził podczas tej choroby też wywarły na nim spore piętno. Boże, skąd on bierze mimo swojej choroby tyle siły i tyle pogody ducha????
Oby i w nas ta pogoda ducha tak pięknie owocowała jak w Łukaszu – powodzenia!!
P.S. Ale w Krakowie leje jak z cebra,
I TO MA BYĆ TA ZIMA?????

