……… a Ewusia znów spać nie może tiulala tiulala la…..
To znaczy znów wróciłam do swojej starej tradycji nie spania w nocy.
Ciekawe, o godz 21-22 byłam taka strasznie śpiąca, gęba sama mi się rozdzierała, oczy same do snu się kleiły.
Może nieco przedobrzyłam w tm oglądaniu filmów na necie, ale w końcu wydawało mi się, że to pora gasić komputer i…
….wtedy wszystko znów się zaczęło, 50 razy chyba zmiana pozycji do spania, wymiana poduszek z cieplejszych na zimniejsze, kręcenie się w kółko i nagle zrobiło mi się tak niewygodnie, że musiałam wstać. No a jak już wstałam, to włączyłam se ( czytaj sobie, bo se to po krakowsku) mój komputer, może szybciej wtedy się zmęczę i w końcu około 4-5 godziny zasnę.
Pewnie, że mogę sięgnąć po tabletkę na sen, ale już się od nich odzwyczaiłam, po co mam zaczynać od nowa?
A rybki są piękne, takie kolorowe, szkoda, że w rzeczywistości nie pływają, też pewnie podziałały by jako świetny środek usypiający
A tak w ogóle teraz jest godz 2.58, czyli już jest dzisiaj, więc blog wtorkowy śmiało mogę pisać i zamieszczać.
Dzisiaj kolejny raz nie będzie mojego ukochanego serialu M jak miłość, albowiem znów dzisiaj zastąpi go kolejny program sportowy.
Na całe szczęście mam możliwość ( za niewielką dopłatą) na Ipli pooglądać sobie premierowe odcinku moich ulubionych seriali: Klan, M jak miłość i Na dobre i na złe, ale to nie jest w porządku w stosunku zwłaszcza do tych ludzi, którzy płacą abonament, nie licznych, ale jednak płacących, bo nie każdy jest zainteresowany sportem, zdecydowanie woli na przykład oglądać ulubione seriale, a te ostatnio TVP beztrosko sobie zdejmuje z programu i zamienia na sportowe igrzyska.
Skoro tak już jest TVP powinno otworzyć nowy kanał TVP – Sport, na którym wszelakie zawody będą emitowane bez konieczności zdejmowania dotychczasowych, zaplanowanych, normalnych programów. I wilk będzie syty i owca cała, kto chce ogląda serial, kto chce ogląda program sportowy. Telewizja Polska ciągle ma pretensje, że ludzie nie chcą płacić abonamentu, tym czasem wciskają ludziom same kity, jakieś powtórki kabaretonów, stare filmy, i stare seriale oglądane już wielokrotnie, rzadko tylko puszczają jakiś film w miarę nowy i ciekawy. Teraz, gdy wprowadzają zamiast abonamentu opłatę audiowizualną, odpowiedzialność za wywiązywanie się ze swoich obowiązków TVP znów pewnie spełźnie na niczym, zyska na tym tylko TVP, bo będą mieli większe wpływy.
Zresztą tak mówiąc prawdę inne znane mi telewizje jak Polsat czy TVN też czasami ( szczególnie we święta) bazują na powtórkach, a potem tylko wmawia się klientom, że święta Bożego Narodzenia bez nieśmiertelnego Kevina są nie ważne. A ciemny lud to kupuje, bo co może innego zrobić i potulnie zgadza się na to, że firmy zarabiają, a nam dostają się tylko marne okruchy z pańskiego stołu.
Szczęściarze mają kablówki, lub telewizje cyfrowe , w których jest o wiele większy zakres programów, ale niestety nie każdego stać na taki dosyć poważny miesięczny wydatek.
No to wtedy zastanawiam się, czy nos jest dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa, bo skoro decydują się świadczyć jakieś usługi wobec ludności, powinni z takich usług wywiązywać się solidnie, a nie mieć ich całkowicie w……..nosie.
Ale sobie poużywałam na te nasze telewizje ( szczególnie na TVP), ale fakt, w sobotę i w niedzielę na ogół jest straszna posucha, a gdy już jakiś film na przykład z serii Zakochana jedynka, dają to o takiej godzinie, że normalny człowiek, który w poniedziałek rano idzie do pracy nie będzie go już raczej oglądał.
A wcześniej w niedzielę można znów oglądać powtórkę serialu Anna German, zupełnie nie rozumiem, czemu w tak krótkim czasie po premierze tego serialu znów go puszczają. Czy to ma być taka zapchaj dziura, podobna zresztą do kabaretonów? Ile razy można to samo oglądać?????
Najpierw powinni przeprowadzić reformy w tych stacjach telewizyjnych, a potem ewentualnie myśleć o opłatach audiowizualnych, których obowiązek będzie miał płacić każdy Polak, bez względu na to czy ogląda lub nie TV i czy słucha, czy nie radia.
Następna polska paranoja, płacisz za towar, tylko go dostajesz w bardzo okrojonej formie.
A inna sprawa to to, że gdy już ktoś płaci za dostęp do telewizji kablowej, czy telewizji cyfrowej, powinien być pozbawiony przymusu od opłat audiowizualnych, bo dlaczego niby ma dwa razy płacić za tą samą usługę? To już państwo samo powinno uregulować takie płatności z dostawcą telewizji cyfrowej czy kablowej, przecież oni za coś też od nas te pieniądze biorą?
I kto mówi, że Polska jest przyjazna Polakom?
A żeby nie było, że w moim blogu tylko narzekam i narzekam pora na raz na wesoło:
Niech to zostanie między nami…
Życzę miłego wtorku.
P.S. zrobiła się już godzina 3.54, może pora jednak trochę się zdrzemnąć????

