czemu bez wpisu?

 

a tak jakoś mi wypadło, dzisiaj było mi nie po kolei, chociaż po wczorajszej mojej wizycie u pani doktor pierwszego kontaktu powinnam być zadowolona, wszystko jest ok, nawet reprymendy nie dostałam, widać pani doktor już wie, że taka na mnie nie działa, wręcz trzeba mnie dopingować, co też zrobiła.
Ale dzisiaj znów mam nieco gorszy dzień, całe szczęście, że nie musiałam iść do pracy, bo nie wiem, jak bym sobie dała radę.
Nie wiem, chyba przyczyną tego jest mój brzuch, chociaż wcale mnie boli, a może moja głowa, która jest napompowana, chociaż wcale nie mam dzisiaj wysokiego ciśnienie.
Już wiem, to po prostu starcze malkontenctwo, koniecznie sama muszę sobie wynaleźć chorobę, skoro nikt jej nie wynalazł?
Ewa, bierz się do kupy, dosyć rozpieszczania, życie jest ciężkie, tym bardziej, że Arłukowicz nadal będzie ministrem zdrowia.
Ale nawet gdyby przegłosowali, żeby odszedł, to co by to dało? Przyszedł by nowy minister, który musiałby mieć kilka, albo i kilkanaście miesięcy, aby rozejrzeć się w temacie, a służba zdrowia nadal stałaby w miejscu. Czyli co? nie ma żadnego wyjścia z tego impasu? Może i jest, tylko nikt na to nie wpadł, co można by zrobić przy notorycznym barku funduszu na służbę zdrowia. Ale może ktoś na to wpadnie w końcu?

A co do awokado, to rzeczywiście bardzo dziwny to owoc, sam od siebie bez smaku, przybiera za to smak tego z czym się go je, podobnie zresztą jak krewetki.
Doskonale smakuje w sałatce z innymi owocami, a sam ( jak już pisałam) pokropiony cytryną, można dodawać jakieś inne robione w domu sosy. albo dodać farszy mięsnego, albo jeszcze rybnego. Najważniejsze to to, że awokado musi być miękkie, trzeba więc troszkę odczekac, bo w naszych sklepach na ogół trafia się na twarde owoce ( niedojrzałe) sprzedają. osobiście bardzo mi awokado smakuje

Miłego piątku. BYLE DO WIOSNY !!!!!