zamiast tabletki na sen….

….barany

1,2,5,9,20,60,100, 150………

Poprzedniej nocy naliczyłam ich aż 195, potem ich liczba nagle zaczęła mi się mylić i…… odpłynęłam w senną dal.
Tej nocy było ich……………. ponad 1200, a może i 1300……..
Potem się poddałam, niestety, przestałam te barany liczyć, bo mi wszystkie ich kopytka po głowie tupały, a sen i tak przyjść nie chciał.

Ale i tak uważam, że liczenie baranów jest stanowczo zdrowsze dla zdrowia niż Nasen, czy Stilnox.
Przynajmniej nie niszczy wątroby, no i przede wszystkim nie uzależnia.
A czy można uzależnić się od baranów….. no nie wiem, mnie się to jakoś nie udało.
Chociaż sporo tych baranów jest wokoło nawet w dzień , wystarczy spojrzeć na Wiejską. Na szczęście w dzień nie muszę już ich liczyć.
Ale sza, nic o polityce, bo to nudne.
I skończy się niestety na Stilnoxe, bo ile nocy można nie przespać normalnie?
Nie, nie uzależniłam się od tego leku, bo go bardzo rzadko używam, wtedy, gdy już mnie męczy to zasypianie – nie zasypianie, a ja chcę po prostu przynajmniej  raz na jakiś  porządnie się wyspać. Należy mi się to w końcu!.
Ciekawe, że gdy w dzień chcę się zdrzemnąć, jakoś nie mam wcale kłopotów z zasypianiem, zamykam oczy i śpię, a w nocy takie dziwactwa odprawiam, czemu?
Wczoraj specjalnie uważałam, żeby nie spać po południu ( nie liczę małej, może piętnastominutowej drzemki na fotelu), oglądałam seriale, zgasiłam światło po godz 12 w nocy i…..
Inna sprawa, że jakiś tajemniczy budzik wydzwania u mnie o godz 0.30, a potem dwa razy pod rząd o 1.30 i rano o 7.30. Zupełnie nie wiem gdzie ten budzik jest zamontowany, sprawdziłam wszystko, co mogłoby mnie budzić i nic podejrzanego nie znalazłam. Sygnał jest dotkliwy, nie głośny, ale wkręcający się w ucho, dzisiaj przegonił skutecznie  niestety moje barany. Bardzo tajemnicza sprawa. A może mi ktoś podpowie, gdzie mam szukać ” winowajcę”?
Ciekawe, że ten sygnał ujawnia się stosunkowo od niedawna, od 2 no może 3 tygodni, czyli żadne stare, nieczynne  komórki nie wchodzą w rachubę. Moja komórka też nie ma włączonego budzika, a poza tym podsłuchiwałam i wiem, że to nie od niej sygnał pochodzi.
A może to jakiś sygnał z zaświatów, albo z kosmosu???? No nie, bez żartów. A może odbieram jakieś sygnały z sieci, z rutera?, no bo chyba nie z wyłączonego komputera? Błagam, pomóżcie!!!!  H E L P !!!!!

Jest teraz 3,27 na zegarze , może pora już iść spać? Do następnego sygnału mam 4 godziny.
No to tabletka nasenna do gęby, popijemy, pogasimy i światła i komputer i co tylko jeszcze się da i DOBRANOC.

P.S. a kto powiedział, że blog należy pisać w dzień? każda pora na to jest dobra, szczególnie gdy przychodzi wena do pisania
A rano też jest przecież dzień, myślę, że pomyślny dla wszystkich, czego z całego już na wpół śpiącego serca życzę.