dzisiejszy kwiatuszek ze specjalną dedykacją dla Danasoch
Jakie to miłe, że prócz mnie i Uli jeszcze Danasoch polubiła środy 🙂
Specjalnie dla Niej też pięknego kwiatuszka zamieszczam, chociaż już jest czwartek 🙂
Tak Danusiu ( a tak mniemam masz na imię) każdy dzień tygodnia jest piękny i środa i czwartek, szczególnie, gdy jest początkiem weekendu.
Dzisiaj 1-szo majowe święto, kto o nim jeszcze pamięta?
Minęły na szczęście czasy tych obowiązkowych udziałów w pierwszomajowych pochodach, gdy obecność była obowiązkowa i sprawdzana i skrupulatnie zapisywana w specjalnym kajeciku wysłanników I-szego sekretarza partii danej placówki, a kogo na nich nie było, miał potem pod górkę.
Dzisiaj każdy świętuje jak chce, na spacerach, na jakichś piknikach na trawie, czy wieczorkiem na rodzinnych lub przyjacielskich grillach, część ludzi pojedzie odpocząć w innych częściach kraju, lub nawet świata
Ale nie ma już tych przymusów, rano pochód, potem spacer wzdłuż kramów, na które z okazji święta ” rzucili” pomarańcze, czy banany, czasami jakieś czekolady, czy czekoladki bez kartek.
No i lud głodny takich witaminek rzucał się i kupował „dla dziecka” te rarytasy, teraz tego towaru do woli w każdym sklepie znajdziesz, nie musisz mieć do tego specjalnych okazji.
Na dobrą sprawę obowiązkową watę cukrowa też teraz można spotkać ( raczej prędzej na jakichś odpustach), więc troszkę się nam na korzyść zmieniło, z tym, że prędzej ojcowie w tym” świątecznym dniu” kupują dzieciakom raczej lody, niż cukrową watę, czy owoce , a sobie oczywiście obowiązkowo kupują piwko pod kiełbaski z grilla, bo jakże inaczej można by się bez tego obejść.
Ale to tylko taka krótka reminiscencja z dawnych świąt pierwszomajowych, w porównaniu do dzisiejszego sposobu świętowania, może obecny sposób spędzania tych dni jest milszy przez to, że nie jest taki obowiązkowy?
Teraz ludzie nazywają zresztą te 3 dni wolne majówką, a nie żadnym świętem, no chyba, że 3 maja jest wyjątkiem, ale ten dzień zawsze dla Polaków będzie dniem specjalnym.
Tylko dlaczego wciąż straszą nas tymi ulewami i burzami, zimnem i śniegiem w Tatrach???
No to niech nam się święci to robotnicze święto, niech nam żyje 1 Maja
P.S. Byłabym zapomniała o 10 leciu wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej.
Wtedy bardzo się cieszyłam, a dzisiaj……………….. to ciągle wielki znak zapytania

