Wiem, wiem, pamiętam Uluś o naszej środzie, popatrz, znów jeden tydzień szybciutko nam mija.
Mam nadzieję, że podzielisz się kwiatkiem z Danasoch, bo ona też lubi te nasze środy.
A może po prostu umieszczę dwa kwiatki, jeden dla Ulki, drugi dla Dany. Lubię to imię Dana, miałam kiedyś koleżankę o tym imieniu, niestety odeszła..
Ale co tu będę o smutkach pisała, skoro dzisiaj radosna środa?
Cieszmy się więc i radujmy kolejnym słonecznym dniem.
Najwięcej się cieszy chyba Magda, z którą znów wczoraj zrobiłyśmy spore ogrodowe zakupy, teraz dziewczyna ma co kopać przynajmniej.Cel jest szlachetny i chociaż ona teraz martwi się, że jeszcze niewiele w jej ogrodzie widać, ale minie maj, czerwiec, a w lipcu……… kawa na tarasie będzie jeszcze więcej smakować w otoczeniu pięknych kwiatów, a tych nigdy nie za wiele, gdy się ma spory ogród.
No jeszcze raz dzisiaj powrócę do „mojej” Martusi. Czemu ją tak lubię? bo poznałam ją jako małą dziewczynkę, miała wtedy chyba 5-6 lat, gdy przyjechała po raz pierwszy do Krakowa, a dzisiaj proszę, piękna, młoda i zdolna dziewczyna o niesamowicie kręcących się włosach i wspaniałych, dużych oczach. Takich pukli włosów to można jej pozazdrościć……..
Znów ją wczoraj zaczepiłam na Face, przyznam, ze nie była ze siebie za bardzo po swoich matematycznych wyczynach zachwycona, ale ja uważam, że to po prostu taka kokieteria z jej strony, na pewno poszło jej nieźle, ale w końcu nie każdy musi być od razu matematycznym geniuszem.
Napisałam jej więc, że wcale nie musiała napisać tej matmy na szóstkę, ja się zadowolę jej silną czwórka, no powiedzmy czwórką z plusem.
Dzisiaj Marta zdaje język, o ile się nie mylę, będzie to język angielski, ale tu dziewczyna jest raczej pewna siebie. Co nie znaczy wcale, że nie będę trzymała za nią kciuków.
Muszę się wprawiać, bo w przyszłym roku aż dwie ” moje” dziewczyny Daria i Matylda będą się męczyć o tej porze roku z maturalnymi egzaminami, dopiero wtedy będą mnie ręce od trzymania tych kciuków bolały. Ale to dopiero za rok, pewnie już pomału zaczynają się do tego czasu przygotowywać, bo obie dziewczyny są bardzo sumienne w nauce i na tyle ambitne, że muszą dostawać najwyższe oceny, aby potem dostać się na prestiżowe studia. One tak już po prostu mają i już, ale to całkiem dobre podejście do życia, prawda?
Miłego dnia wszystkim życzę, znów słonecznie i pełno wiosennie się zapowiada