jak to nigdy nic z góry nie wiadomo


Dzień  zaczął się deszczem, a skończył się……. wizytą w Modlnicy.
No nie całkiem do końca  dnia byłam w Modlnicy, późnym wieczorem wróciłam jednak do Krakowa, albowiem miałam tu pewne zobowiązania, ale……..
Zaczęło się niewinnie, od kupienia dwóch fajnych wysokich wazonów na taras, a skoro były już wazony, musiały być też koniecznie i w nim kwiaty, a dokładnie kompozycje kwiatowe, Pojechałyśmy więc do kwiaciarni, gdzie pan dobrał nam specjalnie wybrane kwiatki, by ta kompozycja się podobała.
No i oczywiście wylądowałam w Modlnicy, a że pogoda była dosyć nawet dla mnie łaskawa ( chociaż czasami zrywał się nieco chłodniejszy wietrzyk, gdy słonko za chmury się skryło) i całe popołudnie przesiedziałam na tarasie i oczy ze zdumienia przecierałam, jak tam już jest pięknie, a jak będzie pięknie, gdy te wszystkie kwiatki nam urosną , ho ho ho,
Tak więc co prawda mówi się nie chwal dnia przed wieczorem, ale jednak czasami można też dodać nie machnij ręką z zawodem skoro świt, bo nawet  dzień  zaczynający się ponuro może skończyć się słonecznie i miło.
No fakt, wiosna i lato na wsi ( no może jeszcze i początek jesieni) jest całkiem fajny, gorzej, że zima u nas trwa omalże pół roku ( śnieg, deszcz, mokre i śliskie jezdnie), chociaż trzeba przyznać, że w tym roku i ona była dla nas łaskawa i szybko sobie odeszła,pozwalając na miłą wiosenną działalność w ogródkach i na tarasach. Tam, gdzie wczoraj kupowałyśmy te kwiatki był akurat niesamowity ruch, ciągle coś ktoś kupował, widać, że wiosenne szaleństwo ogarnęło nie tylko mnie i Magdę.
A dzisiaj? Nie przewiduję niczego szczególnego, na razie kwiatowe zakupy odkładamy na bok, chociaż ta pokusa ciągle w człowieku tkwi…..

Mam prośbę do wszystkich moich miłych Gości: otóż w Gdańsku odbywają się eliminacje do wyboru Miss na wózku. Moja kandydatka to koleżanka Martuni-Monika Florczuk. Proszę, wejść na stronę : http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fjedyna-taka.pl%2Fmiss%2C6%2Cmonika-florczuk.html&h=JAQF-Ftke i potem SMS-em na nią zagłosować, będziemy z Moniką, Martunią  bardzo wdzięczne,
A swoją drogą jakie to piękne, że nie zapomina się o młodych ładnych dziewczynach, które nieszczęście do wózków inwalidzkich przykuło, a one też czują się piękne, chcą być kochane i chcą coś w życiu osiągnąć. I jak to dobrze, że jest ktoś, kto uważa, że nie można ich całkowicie wyeliminować ze społeczeństwa, nie można zrzucić z przysłowiowej skały  w Sparcie. Już sama niepełnosprawność jest wystarczającym  złym doświadczeniem i bardzo dobrze, że potrafią takie osoby z tego się otrząsnąć, jak ze złego snu i chcą żyć tak jak wszyscy inni. Właśnie, to nie oni są inni, to my jesteśmy inni przez to, że o wiele łatwiej nam sięgnąć po to, co osoby mniej lub całkiem niepełnosprawni osiągają sporym wysiłkiem. I jeszcze jedna wielka zaleta tych osób tkwi w tym, że potrafią wykazywać się wiele większa empatią, może dlatego, że sami wiedzą ile tej serdeczności i ile zrozumienia i druga osoba potrzebuje.
Niech więc i nasza wrażliwość pozwoli wysłać SMS-a, aby uradować tą miłą i śliczną dziewczynę. Dziękuję.

A skoro dzisiaj piątek, to oznacza, że już niedługo, za kilka godzin rozpoczynamy weekend.
I musi on być ciepły i słoneczny, bo  moja bardzo krótko ścięta fryzurka nie ochroni mnie od wichury i zimna.
Miłego piątku