wesoła sobota

Mimo, że za oknem ponuro w naszym domu wesoło. Dzisiaj mija już tydzień, gdy przyjechało do Poli dwóch Hiszpanów na wymianę szkolną
Przez cały tydzień mało co ich widać w domu, bo wychodzą z niego koło 8 rano  na swoje zajęcia, wracają późnym popołudniem, nawet powiedziałabym wieczorem.
Ale dzisiaj dzień wolny od zajęć szkolnych, wiec wszyscy siedzą w domu, do tego jeszcze przyszedł ich kuzyn Leon, koleżanka Julka , no i oczywiście jest też z nimi Zoja i usiłująca prym wodzić ( jak zwykle) Mia. Wszyscy mimo barier językowych jakoś świetnie się porozumiewają, ach ta młodość !. Co chwilę z ich pokoju dochodzi wesoły śmiech, okrzyki  na przemian w języku polskim, hiszpańskim, angielskim, widać tą wielką komitywę, pewnie gdyby było jeszcze kilka takich dni, Mia, Leon i Zoja nauczyliby się perfect języka hiszpańskiego, zakładając, że jednak największe szanse miałaby Pola, która przecież ma ten język jako przedmiot szkolny.
Całkiem fajny jest taki pomysł językowej wymiany, teraz Hiszpanie przyjeżdżają poznać Kraków, poznać polską rodzinę, polskie zwyczaje, pewnie po wakacjach Pola będzie na takim 2 tygodniowym wyjeździe do Barcelony.Tylko pozazdrościć.
A co poza ty? pogoda jak widać, trochę siąpi, trochę pada, dobrze, że już tego wiatru takiego nie ma, bo ta wichura nieco podobno niektóre  kwiatki połamała,ale prognoza od przyszłego tygodnia jest bardziej optymistyczna, mam nadzieję, że ciepełko i roślinkom i ludziom  wydatnie posłuży.
To by było na tyle na sobotni wpis, mimo niezbyt przyjemnej aury fajnej soboty życzę.