na ostatniej prostej

 

Zupełnie jak na wyścigach, jesteśmy na ostatniej prostej do wyborów do UE. W niedzielę bieg się zakończy, ciekawe do kogo należeć będzie falstart, do kogo zwycięstwo.  No i dopiero teraz zacznie się obiecywanie gruszek na wierzbie, my damy to, a tamci dadzą wam figę z makiem, a ten jest chrześcijaninem i prawdziwym Polakiem, a tamten nie jest i t d….skądś to znamy?
Ale tym nie należy się przejmować,  nie dajmy się zwariować, czyli jak to śpiewa Wojciech Młynarski, róbmy swoje. W każdym razie iść na wybory iść trzeba i zagłosować na wybraną opcję też trzeba, przynajmniej po to, żeby potem mieć mandat do wyrażania swojej dezaprobaty.

Pogoda lekko nam się poprawiła, szkoda, że nie w weekend tak było, ale nie ma co narzekać, ten i następny tydzień zapowiada się cudownie.
Dzisiaj skoro świt oglądałam  na TVN VOD Player ostatni przed wakacjami odcinek Lekarzy. No i znów trzeba 3-4 miesiące czekać na następne odcinki. Nie rozumiem, czemu te seriale są robione w seriach po 13 odcinków tylko, czyżby na więcej odcinków zabrakło in nagle koncepcji?
A jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze, czyżby ktoś za bardzo mógł się na tym serialu na przykład wzbogacić? Nic jednak nie poradzę, muszę czekać. W następnym miesiącu, pewnie tak około polowy czerwca przyjdzie przerwa na Klan, M jak miłość, Na dobre i na złe i znów w TVP będzie pustka wypełniana na siłę jakimiś starymi odgrzewanymi kotletami, czyli powszechnie mówiąc nuda. Do tego powyłączali filmy, które sobie można było pooglądać np na You Tube czy na ostatnio zamkniętym Zalukaj.pl, na razie działa tylko 134. pl, też nie wiadomo jak długo, zresztą te strony do ściągania filmów są nie do końca uczciwe, pobierają spore opłaty za wysłany sms ( wyższe niż oficjalnie oferują) a potem znikają i szukaj wiatru w polu. Mam wrażenie, że związane jest to z ochroną rozpowszechnianie filmów  poza gestią dystrybutora  jedynie upoważnionego do dopuszczenia do projekcji danego filmu. Czyli coraz trudniejszy jest dostęp do oglądania fimów w internecie, ważniejszy jest bowiem  interes filmowców niż zwyczajnych zjadaczy chleba.

Miłego tygodnia i miłego poniedziałku.