motylek


Dzisiaj Ulu „przyłapałam” pewnego motylka, żeby Ci udowodnić, że za oknem nie tylko wiosnę, ale już prawie lato mamy.

Dlatego środowo i letnio Cię pozdrawiam i piękne uśmiechy do Poznania posyłam, aby i Tobie weselej na tej duszy się zrobiło, gdy zobaczysz, jak świat jest piękny. 🙂 🙂 🙂
A prawda, że taki jest, gdy słonko wesoło świeci?. Uśmiech posyłam też dla Danasoch, niech i Jej weselej od samego rana się zrobi  w ulubioną środę. 🙂

Dwa dni temu zrobiłam letni przegląd sprzętu gospodarczego, czyli dokładnie sprawdziłam stan swojego wentylatorka, bo coś mi się przypomniało, że w zeszłym roku pod koniec wakacji już działał nie tak jak należy. No i rzeczywiście, wentylatorek nadawał się tylko do wyrzucenia,  chyba zepsuł mu się rozrusznik, więc już przez internet zamówiłam nowy wentylatorek, stary poszedł na śmietnik, na razie dostałam potwierdzenie zakupu i wpłaty, dzisiaj, lub jutro powinnam mieć nowy wentylatorek  już u siebie.
Czyli zdążę jeszcze przed tymi wielkimi upałami, które na koniec tygodnia zapowiadają.Tylko przed wyjściem do pracy muszę raczej zamykać drzwi na klucz od pokoju, bo taka wspólnota urządzeń elektrycznych wyraźnie  negatywnie działa na moją kieszeń. Ale co robić, musiałam kupić nowy sprzęt, by potem nie narzekać na kanikułę.

Wczoraj miałam bardzo miłe popołudnie, albowiem odwiedziło mnie aż dwóch panów, jeden to mój kolega Mariusz, z którym ongiś pracowałam w Szpitalu Kolejowym, drugim był Maciek, który kochanej cioci przyniósł recepty, dzisiaj niestety znów będę sięgała do głębokiej kieszeni, aby te leki opłacić, ale znów dwa miesiące będę miała spokój, nie będę się o nie przynajmniej martwić.
Trochę posiedzieliśmy, porozmawialiśmy o lotnictwie, o szybownictwie ( to pasja Mariusza, bowiem jest on licencjonowanym pilotem szybowca) no i na nasz ulubiony temat: służba  zdrowia, z którą każdy z nas ma na odzień do czynienia. Ogólnie doszliśmy do wniosku, że nie jest wcale dobrze, szczególnie teraz, gdy technikom rtg ( ja i Mariusz) podnieśli czas pracy z 5 godzin do 7,5 godziny bez oczywiście dodatkowej dopłaty. Długie  lata technicy rtg   ze względu na specyficzne warunki pracy ( promieniowanie X) pracowali 5 godzin, ale z chwilą, gdy weszliśmy do Unii okazało się, że to promieniowanie nie jest wcale takie  szkodliwe ( chociaż nadal technicy nosić będą dozymetry i robić specyficzne badania krwi raz na rok), czyli Unia akurat jest w tym temacie kontra pracownikom, chcesz zarabiać ( tylko czemu nie dostajemy unijnych zarobków?), to pracuj 7.5 godz., czyli tyle, ile pracują inni pracownicy służby zdrowia.
Biedny jest los wielu techników rtg, których wynagrodzenie w jednym miejscu pracy było dosyć słabe, wiec szukali dodatkowej pracy w innych zakładach, teraz okaże się, że przez przedłużenie godzin pracy zakład pracy będzie ograniczał przyjmowanie dodatkowych pracowników, jako, że już swoimi rodzimymi zapcha wszystkie dziury w dyżurach , oczywiście piszę o państwowych placówkach, technicy ewentualnie mogą szukać dodatkowych godzin w placówkach prywatnych, o ile oczywiście starczy im na to i sił i czasu na dodatkową pracę.
A więc na powyższym przykładzie na pewno nam w tej Unii jest lepiej?
Po prostu nasze standardy są pod każdym względem gorsze od tych europejskich, nawet jeżeli chodzi o płace, niestety ceny są do tych  europejskich całkiem porównywalne.
Ale nie pomyślcie, że jestem przeciwniczką Unii, ale skąd, w niedzielę idę glosować na…. chyba wiadomo na kogo i na pewno nie będzie to ani Pis, ani Solidarna Polska, czy radykalna prawica.
Po prostu jest taki czas, jaki jest i trzeba to przeczekać, ci inni tez tylko wiele obiecują a  tak więcej nie zrobią.

Wszystkim miłej środy życzę, za oknem znów wstał wspaniały, słoneczny dzień

Dodaj komentarz