………. podkuj buty!!!
A może raczej nie trzeba ich podkuć.
Miesiąc luty rozpoczął się cudownie, słonecznie, ciepło i tak bardzo optymistycznie.
Co najmniej jak na tym zamieszczonym zdjęciu.
Troszkę białego, bo jeszcze jakieś resztki śniegu pozostały na dachach i trawnikach i sporo żółtego słonka.
Pewnie po takich słonecznych stokach też fantastycznie się szusuje.
To jeszcze coś na wesoło, tak przy niedzieli:
********
Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Pierwszy pyta:
– Gdzie lecisz?
– Lecę w Tatry, na skocznię narciarską.
– A ja na autostradę, zrobię jakiś karambol samochodowy!
*********
Majorka, lotnisko. Z samolotu wychodzi „nowy Ruski”: drogie ciuchy, obwieszony złotem, za nim ochrona. Na ramieniu niesie narty, na czole ma gogle.
– Przepraszam ale szanownego pana chyba ktoś wprowadził w błąd – zwraca mu uprzejmie uwagę pracownik lotniska – Tu, na Majorce, jest gorąco, nigdy nie ma śniegu.
Rosjanin uśmiecha się cynicznie.
– Spakojno, grażdanin, zaraz wyląduje samolot z moim śniegiem.
************
Baca żali się juhasowi:
– Telewizja kłamie i manipuluje nawet w prognozie pogody! Jak w Warszawie spadło 15 centymetrów śniegu, to alarmowali, że katastrofa pogodowa. A jak mi całą chałupę zasypało, to mówili że są świetne warunki narciarskie.
*******
Życzę wszystkim przemiłej niedzieli :-)
