Tak wracałam sobie z pracy wczoraj autobusem i rozmyślałam nad tym całym politycznym cyrkiem, który w Polsce się toczy.
W tej chwili mamy już sporo kandydatów na prezydenta RP, coraz bardziej dziwnych i coraz mniej znanych.
A co się będzie działo, gdy zacznie się kampania wyborcza do Sejmu i Senatu??? Wtedy dopiero zacznie się popłoch we wszystkich partiach.
Nie mam nic przeciwko tym młodym kandydatom, ale mam pewne spostrzeżenia.
Zastanawiałam się, jaki jest sens rozpoczynania kariery politycznej tej młodzieży, skoro z góry wiadomo, że nie mają najmniejszych szans w swoich rodzimych partiach, są tylko pionkami rozstawianymi na szachownicy, które będą i tak przeznaczone do odejścia do niebytu. Na razie służą tylko jako ładne buzie na pokaz, ale to chyba jednak jest stanowczo za mało na jakieś dobre wyborcze wyniki.
I tu mam pewną propozycję, właśnie dla młodych, prężnych, rzeczywiście chcących cokolwiek dobrego dla Polski zrobić.
Powinni oni wszyscy opuścić dotychczasowe partie, w których i tak nie mają nic do gadania, dobrać do nich innych chętnych do wspólnej pracy i utworzyć całkiem nowa partię, niech to nawet nazywa się Partia Młodych. Przecież mamy w Polsce tylu młodych, zdolnych ludzi, kobiet i mężczyzn, kończących politologię, studia menadżerskie, ekonomię, socjologię, rolnictwo i wiele innych ważnych dziedzin życia, wystarczy, że ze swojego grona wydzielą mądrego lidera i z nim wspólnie ułożą całkiem nowy program wyborczy, inny od dotychczasowych, już obłożonych błędami dotychczasowego rządzenia. Niech jasno wytoczą w nim punkty, które chcą przeprowadzić, metody, w jaki sposób chcą to przeprowadzić, jednocześnie zastrzegając, że to nie kwestie finansowe pchają ich do wyborów, tylko rzeczywista chęć naprawy sytuacji w Polsce.
Nasza przyszłość w rękach młodych, ale nie mogą być oni skalani żadnymi ideami dotychczasowych partii PO, PIS, PSL, TWÓJ RUCH, SLD, czy jeszcze innych..
Muszą mieć swoje własne idee, klarowne demokratyczne i sensowne.
Ręczę, że wzrosło by w Polsce zainteresowanie taką partią i kto wie, czy może nie te, ale przyszłe wybory już wygraliby z olbrzymim poparciem.
Polacy duszą się marazmem, który obległ nasz kraj, już żadna partia, prócz swoich stałych, ale nielicznych sympatyków nie cieszy się nie tylko wielkim poparciem, ale i brak do nich zaufania gwałtownie wzrasta, obojętnie, czy to jest lewica, centrum, czy prawica, a nawet radykalna prawica.
Stąd mój apel : Młodzi do roboty, stwórzcie Polskę od nowa tak, żeby w niej wszyscy czuli się potrzebni, bezpieczni i szczęśliwi.
Zaręczam, że gdy taka Partia Młodych powstanie, sama będę ją popierała i na nią głosowała.
Wiem, nie jest to proste, ale możliwe!!!
Najwyższa pora by ktoś o tym serio pomyślał, bo te wszystkie dotychczasowe partie już nam się zdecydowanie przejadły. Dosyć zeskorupiałej Polski, potrzebujemy państwa nowoczesnego, z nowymi pomysłami na przyszłość.
Dzisiaj są Urodziny mojego bratanka Łukasza. 100 LAT Łukasz zdrowia i wielu zdobytych nowych górskich szczytów
A co jeszcze z ciekawostek? Już od soboty goni sobie po krakowskich ulicach łoś. Nikt nie wie skąd przyszedł, a co najgorsze nikt nie wie, jak go skutecznie złapać.
Straż miejska już niejednokrotnie organizowała na niego nagonkę, jak dotąd bezskutecznie. Jest w planie zagonić go w założone sieci, dać mu zastrzyk usypiający, a następnie odtransportować go do lasu, gdzie mają go wypościć na wolność. Ba, ale jak tego łosia zagonić w te sieci, skoro z niego taka spryciula?
Na razie albo spaceruje po jednej z głównych ulic Krakowa al 29 Listopada i jego przecznicach, ale widziano go też w Batowicach, a także na torach kolejowych
na Dworcu Głównym i właśnie na torach przy al 29 listopada, kierował się podobno w stronę Warszawy.
Czyżby chciał poprzeć rolników w proteście i brać udział w marszu gwiaździstym na Stolicę??
Tylko chyba jakoś kierunki mu się mylą i nie może odnaleźć odpowiedniej drogi.
Powinien poczekać na Pendolino i prosto za nim pobiec w jednym, słusznym kierunku 🙂
Dzisiaj kolejny słoneczny od czasu do czasu dzionek, aczkolwiek poranek jest nieco mroźny, na minusie.
Gorzej, że na weekend zapowiadają znaczne pogorszenie pogody, szczególnie znów bardzo dokuczać będą wiatry, zwłaszcza na północy kraju, gdzie mogą przekraczać nawet 100 km na godzinę. I pewnie znów te wichury nieźle narozrabiają, poniszczą dachy, drzewa, linie elektryczne…
Ale to dopiero ma nastąpić w sobotę, czy w niedzielę. Jeszcze mamy czas, aby odpowiednio się na to przygotować.
Póki co miłego czwartku życzę.
