Obudziłam się nad ranem, patrzę przez okno, a tu śnieżna zawierucha jak patrzy.
Ale potem jakoś. ta zawieja się zatrzymała i teraz śnieg leży tylko na plantach i na niektórych dachach, bo słoneczko trochę śnieżek przepędza.
Nie oglądałam wczoraj tej konwencji Pisowskiej w całości, tylko tyle ile pokazywali potem we wiadomościach. Trzeba przyznać była z rozmachem ( nie darmo na nią tyle kredytów z banku dostali), iście w amerykańskim klimacie, baloniki, konfetti i sporo lania wody w tym, co w swoim wystąpieniu wylał kandydat na prezydenta, pan Duda. Gdyby naprawdę chciał wypełnić to, co obiecywał, musiałby nie jeden jeszcze taki kredens z banków otrzymać.
Ale cóż, ludzie na blichtr się nabierają. A nie ważne to, co się świeci, ważne to, co jest w środku.
Zobaczymy te wszystkie obietnice w praniu, a może jednak nie zobaczymy?
Niedziela schodzi mi całkiem leniwie, co widać po godzinie wpisu do mojego blogu.
Ale zawsze lepiej, niż wcale.
Zresztą taki właśnie oglądałam film z Nicholsonem w roli głównej – „Lepiej później niż później”. Doskonały film, polecam. Podkreśla dylematy mężczyzn w latach, gdy przekroczyli już wiek swojej wspaniałości, właściwie na niczym, co właśnie teraz w wieku ponad 60 lat sobie uzmysłowili, jak bezproduktywnie, bez żadnej idei ich życie uciekało.
Ale lepiej późno niż wcale można jeszcze naprawić swoje życie i w nim się odnaleźć.
Oglądałam też wspaniały film” Pora umierać”, w roli głównej grała Danuta Szaflarska. Jest to studium życia starej kobiety, która stojąc nad grobem snuje rozmyślania o swoim życiu , nad tym co już przeszło i co ewentualnie jeszcze może ją spotkać. Wie, że to co dzieje się teraz jest już tylko szczegółem jej życia, epizodem, z którym musi i chce się pogodzić, bo i tak nie ma wpływu nad szybko uciekającym czasem.
Trochę się martwię, bo już od kilku dni nie ma ani na Face, ani na blogu wpisu Dawidka, który pojechał na na turnus rehabilitacyjny i niestety się rozchorował. Mam nadzieje, że to nic poważnego i że zdąży jeszcze kilka zabiegów pobrać.
Życzę przyjemnego niedzielnego popołudnia
